Upiór w szpitalu II
Friday, 5 March 2010Witajcie Pandy!
Dzisiaj już piątek i początek weekendu? Macie już jakieś plany na najbliższe dwa dni? Koniecznie wpadajcie na Panfu i bawcie się razem z nami!
Pamiętacie, jak wczoraj opowiedziałem Wam tę straszliwą historię ze szpitala. Był środek nocy, obudził mnie jakiś przedziwny dźwięk, a Ella zniknęła ze swojego łóżka!! Kiedy nagle zobaczyłem kościotrupa przed sobą, nie wytrzymałem i wyskoczyłem z łóżka, żeby zapalić światło! Bałem się otworzyć oczy, żeby zobaczyć, co się dzieje w pokoju… stałem przy ścianie z zamkniętymi oczami i nie mogłem sie ruszyć ze strachu! A co jeśli kościotrup mi coś zrobi?
Musiałem jednak znaleźć w sobie resztki odwagi i zobaczyć, co sie stało z Ellą… Wziąłem więc głęboki oddech i policzyłem do trzech: Raz… dwa… TRZY! Rozejrzałem się wokół, ale nie było NIC nadzwyczajnego w pokoju. Wszystkie łózka i maszyny stały na swoim miejscu. Ale Elli NIE BYŁO!
WIIIUUU WIIIUUU!!!
O nie! Znów ten straszliwy dźwięk!Ale teraz mogłem zobaczyć skąd dochodzi! Z maszyny rentgenowskiej! Czy duch/kosmita/porywacz Elli sie tam schował??? Wróciłem więc szybko do swojego łóżka i wszedłem głęboko pod kołdrę… Tam byłem bezpieczny – przynajmniej tak myślałem. Usłyszałem nagle kroki, które się do mnie powoli zbliżały! Były coraz bliżej, coraz bliżej…
Dzwoni telefon! Musze odebrać Pandy! Opowiem Wam koniec historii później ![]()
Max





