Witajcie Drogie Pandy!
Piszemy nareszcie do Was po weekendzie pełnym emocji! Nie mogę już się doczekać, żeby Wam opowiedzieć wszystkie szczegóły Walentynek na Panfu! Mieliśmy sporo pracy w szkole na początku tygodnia, dlatego dopiero teraz piszemy. Ale najważniejsze pytanie, to jak Wam minęło Święto Zakochanych? Dostaliście walentynkowe kartki i prezenty? Ciekawa jestem, kto z Was pojawił się na Walentynkowym Balu Panfu, który odbył się w weekend na tarasie zamku?
Nigdy nie uwierzycie, co się tam wydarzyło…
Ella, nie opowiadaj nic! Na pewno będziesz sobie robiła ze mnie żarty… Przecież wykazałem się tylko doskonałą znajomością międzynarodowych świąt noworocznych…
To prawda, Max. Doskonale pamiętałeś, że 14 Lutego odbywał się Chiński Nowy Rok, ale zapomniałeś o Walentynkach!!! Wyobrażacie to sobie? Max zapomniał o Dniu Zakochanych! :O
Przynajmniej wiedziałem, do którego święta przygotowywał się Dziadek Lee!
Ha ha, zgadza się!
Zacznijmy jednak od początku. Max i ja byliśmy umówieni na tarasie zamku 14 Lutego. Byłam przekonana, że Max przyniesie mi piękny bukiet kwiatów, albo pyszne czekoladki… W końcu Max ostatnio wymykał się z samego rana i czułam, że szykuje jakąś niespodziankę! Przyszłam punktualnie na spotkanie, ale Maxa jeszcze nie było. Zaczekałam więc cierpliwie podziwiając piękny widok z tarasu, ale po 20 minutach zaczęłam się martwić: Maxa nigdzie nie było! Zrobiło mi się bardzo przykro i gdy Lenny zaczął grać swoje najbardziej romantyczne piosenki, mała łza spłynęła mi nawet po policzku. Czy Max już mnie przestał lubić i zupełnie zapomniał o naszym spotkaniu? Nie chciałam w to uwierzyć… Nagle ujrzałam wśród tłumu gości pewną dziwną postać. Po drugiej stronie tarasu stała Panda przebrana w ogromny kostium smoka! Wyglądała bardzo śmiesznie wśród wszystkich walentynkowych dekoracji i elegancko ubranych Pand… Podeszłam więc bliżej, aby zobaczyć kto się tak przebrał i nagle rozpoznałam tę Pandę! Znałam ją doskonale: To był Max!!!
Naprawdę wstydzę się, że zapomniałem o walentynkach, Ella!
Przez cały tydzień byłem tak zajęty urządzaniem dla Ciebie Chińskiego Nowego Roku, że zupełnie nie skojarzyłem, że tego dnia odbywa się także Święto Zakochanych! Kiedy przyszedłem na taras zamku ubrany w kostium smoka, zobaczyłem te wszystkie dekoracje w kształcie serc i Pandy w pięknych strojach, że nagle skojarzyłem że co jest nie tak… Było mi tak głupio, że bałem się do Ciebie podejść…

Kiedy podeszłam do Maxa i zapytałam, dlaczego wygląda jak wielki chiński smok, on się na mnie spojrzał i po prostu powiedział: “Szczęśliwego Nowego roku, Ella!” Roześmiałam się, no bo przecież Sylwester był prawie dwa miesiące temu!
Czy Max stracił zupełnie poczucie czasu? Ale gdy przestałam w końcu się śmiać, Max mi spokojnie wytłumaczył, że w Chinach Nowy Rok obchodzi się co roku innego dnia. W tym roku tak się złożyło, że to święto wypadło tego samego dnia, co Walentynki! Ale zrobiło mi się bardzo miło, że Max chciał specjalnie dla mnie świętować Nowy Rok, tak jak robi to mój Dziadek Lee w Chinach!
Nawet dostałam potem mój wymarzony bukiet kwiatów… A więc sami widzicie, że Walentynki były w tym roku pełne emocji, niespodzianek i chińskich lampionów
Bardzo mi się podoba obchodzenie Nowego Roku kilka razy!
Możemy to powtórzyć, Ella! Ale obiecuję, że w przyszłym roku nie zapomnę o Walentynkach!
Następnego dnia po balu, przyszliśmy posprzątać do zamku. Wykorzystaliśmy tę okazję, żeby odwiedzić naszą przyjaciółkę Kamarię. Zaprosiła nas na ciepłą herbatę z bambusa i pokazała coś bardzo dziwnego w swojej kryształowej kuli. Pojawił się tam obraz pewnej wielkiej góry lodowej, po której biegały małe włochate stworzenia, podobne do Yeti! Jednak Jeden z nich został odłączony od reszty i płynął sam przez ocean w stronę lądu… Nie wiemy co to może oznaczać, ale mamy wrażenie, że szykuje się jakaś nowa ciekawa przygoda! Może Yeti płynie w stronę naszej wyspy? Ciekawe dlaczego odłączył się od swojej rodziny… Kamaria nie wiedziała wiele więcej i powiedziała, że musimy być cierpliwi i na pewno niebawem wszystko się wyjaśni.
Trzymajcie łapy na pulsie!
Ella i Max