Posts Tagged ‘Bonez’

Pułapka Carla Caruso

Monday, 25 October 2010

Cześć Pandy,

jak leci? Ja i Ella jesteśmy totalnie wyczerpani. Cały weekend zaglądaliśmy w każdy najmniejszy zakamarek Panfu, żeby znaleźć chociażby najdrobniejszy ślad Boneza. Jakąś chociaż wskazówkę, jakiś kawałek czerwonego materiału z jego kurtki, albo jakieś oznaki niepokoju u Pokopetsów. Bo ja jestem pewny na 1000 % , że Bonez tu jest, żeby porwać nasze słodkie zwierzątka. :???: A my za żadne skarby nie możemy do tego dopuścić!

Jakby nie patrzeć, to Carl Caruso dał nam pewną wskazówkę, która coś wyjaśniała. Powiedział przecież, że widział Boneza w strasznym lesie. A teraz trzymajcie się mocno: Carl zbudował ogrooomną pułapkę, żeby schwytać Boneza! Powiedział Bonezowi, że jutro  przekaże mu wszystkie Pokopetsy na dziedzińcu zamkowym, pod warunkiem że Bonez zniknie z Panfu i nigdy więcej się tu nie pokaże. Oczywiście Bonez od razu dał się nabrać na tę sztuczkę! Ale nie liczył się z tym, że my tam będziemy, chacha. Tak więc, kiedy Bonez będzie już tam na dziedzińcu, my wszystkie Pandy wbiegniemy tam, obezwładnimy go i wygnamy go z Panfu. :D To naprawdę genialny plan, nie sądzicie? Nieco niebezpieczny, ale jeżeli my WSZYSCY przyjdziemy, to na pewno się uda! Wiedziałam, że możemy liczyć na Carla. W końcu jest znanym łowcą przygód, który znajdzie wyjście z każdej sytuacji. Wiecie, co on zrobił w zeszłym miesiącu? Wyobraźcie sobie, że walczył z krokodylami na brazylijskich bagnach

Pchii, TO opowiedział Ci ten “Chciałbym być-Indiana-Jones”? :shock: Wiedząc, jak Carl uwielbia ubarwiać swoje historie, jestem przekonany, że widział te krokodyle co najwyżej w zoo i to zza szyby, chacha. :cool:

Jesteś zazdrosny, czy co? ;) Przyjdźcie wszyscy jutro na dziedziniec zamkowy! I tym razem ten złoczyńca nie poradzi sobie z nami! Poza tym, wiecie co dzieje się w ten weekend? HALLOWEEN oczywiście! Możecie więc bawić się na przerażającej imprezie w sali balowej. Zaczynamy w piątek!

Dp usłyszenia
Ella
i Max

P.S. Tutaj zamieszczamy jedyne zdjęcie Boneza, jakie mamy. No dobrze, może nie widać za dużo, ale może mimo wszystko pomoże wam nieco rozpoznać jutro Boneza na dziedzińcu zamkowym -od tyłu…

Widzianoo Boneza

Saturday, 23 October 2010

Pandy miejcie się na baczności, BONEZ POWRÓCIŁ! :shock: Carl Caruso wpadł wczoraj strasznie zadyszany do mojej chatki, żeby ostrzec przed nim mnie i Elle.

Na krótko przed naszym spotkaniem, widział Boneza jak się przemykał przed zamkiem. Musimy się koniecznie dowiedzieć, gdzie jest ten złoczyńca i co ma w planach. Jeżeli będziecie coś wiedzieć, natychmiast napiszcie nam komentarz. Każda rada, albo wskazówka może być dla nas bezcenna.

Max… a powiedz… nie chcesz Pandom opowiedzieć, co zdarzyło się ZANIM Carl Caruso wpadł do Twojej chatki? A może już o tym zapomniałeś?

Yyhm… :oops: nie wiem, o czym mówisz…

Miejcie oczy szeroko otwarte i do usłyszenia
Max
i Ella

Ccssii! Max wcale nie musi się zachowywać tak, jakby nie wiedział o czym mówię. Napewno to co się stało, było dla niego bolesne. Max zaprosił mnie wczoraj wieczorem do swojej chatki, żeby porozmawiać o tej historii z tym papierowym samolocikiem. Na początku nie chciałam przyjść, ale później powiedział, że specjalnie dla mnie przygotował Candlelight Dinner – ze spagetti i pomidorowym sosem. :D Max był naprawdę zdenerwowany i poplamił sobie nawet tym sosem całą koszulkę. :D Na początku było całkiem cicho. Ale kiedy przeszliśmy do deseru (czekolady :mrgreen: ), zrobił się strasznie czerwony na twarzy i wymamrotał coś do mnie jąkając: „Ella, ja, ja się wcale nie zakochałem w Penny, tylko…” Spojrzał mi prosto w oczy i nachylił się do przodu. I wtedy nagle wpadł przez drzwi do chatki Carl Caruso i wszystko zepsuł. :( Max chciał mnie na pewno pocałować… Ale teraz jest taki zablokowany za każdym razem, kiedy próbuje porozmawiać na temat tego wieczoru. Mówi tylko ciągle Bonez to, Bonez tamto.

W pogoni za Bonezem

Friday, 26 March 2010

Dzień dobry Pandy!

Czy znaleźliście już samolot Boneza?! Wylądował w górach, za basenem! Mamy jednak z Maxem przeświadczenie, że to nie koniec naszych kłopotów z Bonezem… Jest zbyt sprytny i okrutny, żeby tak łatwo dać za wygraną!

Tak, jesteśmy przekonani, że Bonez coś szykuje. Ale co ??

Wczoraj chodziliśmy po całej wyspie, żeby go namierzyć. Skoro nie było go w samolocie, to musi się ukrywać gdzieś na Panfu! W pewnej chwili, gdy chodziliśmy po lesie przy wulkanie zobaczyliśmy tajemniczą zakapturzoną postać, która uciekała między drzewami w stronę samolotu. To musiał być Bonez! Pobiegliśmy więc za nim, ale Max potknął się o korzeń i wpadł w krzaki! Tak się zaplątał w gałęziach, że musiałam się wrócić i pomóc mu się wyplątać… a Bonez niestety uciekł  :(

:oops: No dobrze, mogłem bardziej uważać pod nogi… Ale może opowiedz im Ella jak Bonez uciekł nam po raz drugi tego samego dnia! Byliśmy w lodziarni, żeby sobie zrobić słodką przerwę w poszukiwaniach, kiedy nagle ujrzeliśmy, jak ta sama zakapturzona postać z lasu wychodzi z biblioteki za lodziarnią! Nie mogliśmy w to uwierzyć! Ten Bonez to ma tupet! Pojawiać się tak w mieście w środku dnia!!! Od razu wstałem i pociągnąłem Ellę za rękę, żeby pobiec za Bonezem… ale Ella kurczowo się trzymała stolika i chciała dokończyć swojego loda waniliowego!

Ale… moi rodzice zawsze mnie uczyli, żeby nie marnować jedzenia:oops:

No dobrze, Ella, przyznajmy Pandom, że obaj daliśmy plamę… Zdążyliśmy już tylko zobaczyć jak Bonez wychodzi ze sklepu zoologicznego i szybko wybiega z miasta. Zauważyłem, że w jednym ręku trzymał śrubokręt, a w drugim dużą paczkę karmy dla Bolisiów…

Wracajmy do poszukiwań, Max! Musimy uwolnić Eloise i biedne Pokopetsy oraz nie pozwolić Bonezowi uciec nam po raz kolejny!Do zobaczenia Pandy!

Max i Ella

Eloise na pokładzie samolotu Boneza

Thursday, 25 March 2010

Witajcie Pandy!

Przez cały tydzień patrzyliśmy z Maxem w niebo i z niecierpliwością czekaliśmy, aż przyleci samolot Boneza z Pokopetsami i Eloise na pokładzie. Bardzo się martwiliśmy o przyjaciółkę Kamarii, ponieważ dostaliśmy od niej w między czasie wiadomość, że siedzi ukryta w skrzyni w samolocie:


Eloise wysłała na Panfu  ptaka zwanego Sagatoni, z napisaną wiadomością na jego piórze. Napisała, że na razie wszystko idzie według planu i Bonez nie zauważył, gdy się ukryła w jego samolocie. Eloise było oczywiście bardzo ciasno w skrzyni, ale przecież nie chodziło o jej wygodę, tylko o dobro biednych Pokopetsów. Eloise pisała także, jak bardzi jest wdzięczna wszystkim Pandom za pomoc w budowie nowego domu dla zwierzaków i że już nie może się doczekać, kiedy wszyscy bezpiecznie się spotkamy na Panfu!


Trzymamy za nią kciuki, żeby plan się powiódł i będziemy czuwali, żeby zły Bonez zniknął z naszego życia raz na zawsze!

Eloise jest naprawdę bardzo dzielna i musimy zrobić wszystko co w naszej mocy, żeby pomóc uwolnić Pokopetsy!

Szukajcie samolotu Boneza Pandy! Kto, wie? Może już wylądował! Miejcie oczy szeroko otwarte!

Bonjour les pandas,

Avez-vous déjà découvert l’avion dans les montagnes derrière la piscine? Hier, pendant que vous cherchiez à libérer les Pokopets, Max et moi étions occupés à une toute autre mission: trouver Bonez et l’empêcher de commettre d’autres méfaits.

Ella et moi pensons en effet que Bonez mijote encore quelque chose à Panfu, mais quoi??

Ca, nous ne le savons pas exactement. Tout ce que nous avons, c’est quelques indices ainsi qu’un mauvais pressentiment. Hier, nous avons rencontré Bonez deux fois, et les deux fois il nous a échappé. La première fois, il a disparu alors que nous étions dans les bois, près du volcan, en route au pas de course vers l’avion. Au beau milieu du trajet, nous avons aperçu une personne avec une cape rouge et noire qui courait et semblait fuir quelque chose. Ce devait être Bonez! Nous l’avons suivi aussi vite que nous avons pu, mais Max est tombé à cause d’une grosse racine et a roulé dans les broussailles. Il était tellement emmêlé dans les branches que nous avons fait appel au capitaine du port et à sa connaissance des noeuds marins pour l’aider. :D

:oops: Bon, mais nous avons beaucoup appris! Lors de notre deuxième rencontre avec Bonez, c’est toi qui a fait fort, Ella! Plus tard, nous sommes en effet allés manger une délicieuse glace en ville. Et qui avons-nous vu sortir de chez le glacier? La personne avec la cape bien sûr! Plutôt courageux de la part de Bonez de s’aventurer en ville! J’étais sur le point de lui courir après comme un taureau mécontent quand Ella m’a tiré par le bras. Au lieu de poursuivre Bonez, il fallait encore qu’elle finisse sa glace…

Mais… mais je n’allais quand même pas la jeter! :oops:

:shock: Nous l’avons ensuite vu sortir du magasin pour animaux, mais après plus une trace de Bonez, disparu! Il tenait dans la main une vis et de la nourriture pour Bollies.

Nous allons maintenant être plus attentifs en parcourant les rues et je vous le conseille aussi. Avec Bonez, il ne faut pas rigoler! Une fois que nous aurons trouvé ce qu’il veut faire, nous vous préviendrons à temps!

… et nous empêcherons Bonez de commettre d’autres méfaits!

Alors soyez courageux et gardez la pêche!

List od przyjaciółki Kamarii

Wednesday, 17 March 2010

Witajcie Drogie Pandy!

Kamaria jest właśnie u nas w Centrali! :) Dostała pewien list, o którym sama Wam zaraz opowie, niech tylko trochę się uspokoi przy filiżance cieplej herbaty z bambusa… Powiem tylko, że kilka dni temu odwiedziliśmy z Maxem Kamarię w zamku, żeby opowiedzieć jej o naszych postępach w przygodzie z tajemniczym telefonem. Kiedy weszliśmy do jej komnaty, Kamaria była wpatrzona w swoją kryształową kulę i zdawała się być bardzo przejęta.

Och, tak, drogie Pandy! Witam Was!  Byłam bardzo przygnębiona tamtego dnia, ale dziś jest jeszcze gorzej… Ale wszystko po kolei…

Kamaria zobaczyła ponoć w swojej kuli coś bardzo dziwnego: wśród mgły, pojawiła się postać pewnej Pandy, która do złudzenia przypominała przyjaciólkę z dzieciństwa Kamarii – Eloise! Wszystko byłoby w porządku, ale Kamaria wyczuła duże niebezpieczeństwo i niepokój! Coś groziło może Eloise?

Tak! To była Eloise, teraz wiem już to na pewno! Wiem też, że moje złe przeczucia się potwierdziły! To właśnie od niej dostałam dziś list. Eloise mieszka w Afryce i zajmuje się ochroną zwierząt. To bardzo trudna i czasem niebezpieczna praca. Trzeba chronić zagrożone zwierzęta przed kłusownikami – a ci nie należą do sympatycznych osobników… Przeczytam Wam teraz list od mojej przyjaciółki i sami zrozumiecie, dlaczego jestem tak zmartwiona:

Najdroższa Kamario,

Przepraszam,, że tak długo nie odpisywałam na Twój ostatni list. Jak wiesz jestem zawsze w drodze i zajęta pracą ze zwierzętami. Niestety tym razem, piszę ze złymi wiadomościami. Czy pamiętasz okrutnego Boneza, który jeździ po świecie, aby brać do niewoli zagrożone gatunki zwierząt i sprzedawać je do zoo i innych miejsc z daleka od ich domu… Niestety nasze drogi się spotkały i muszę powstrzymać Boneza przed wykonaniem kolejnego okrutnego planu: lata swoim samolotem po świecie i poluje na bardzo rzadki gatunek zwierząt – Pokopets! Bonez chce złapać wszystkie te zwierzęta i sprzedać je do fabryki zabawek, za bardzo dużą sumę pieniędzy! To okrutne! Nie mogę na to pozwolić!

Starałam się go powstrzymać, ale był niestety sprytniejszy ode mnie i udało mu się uciec zabierając ze sobą Pokopetsy! Przynajmniej udało mi się uratować inne zwierzęta, ale nie możemy pozwolić, aby cokolwiek się stało Pokopetsom!

Kamario, potrzebuję Twojej pomocy i pomocy wszystkich mieszkańców Panfu! jestem pewna, że razem zdołamy pokonać Boneza i uwolnić uwięzione zwierzęta.  Mój plan jest taki: ukryje się w samolocie Boneza, który wyleci niebawem w stronę fabryki zabawek. Kiedy samolot będzie przelatywał na Panfu, wymyślę jakis sposób, by zmusić Boneza do awaryjnego lądowania na Waszej wyspie. Tam uwolnimy Pokopetsy i stworzymy dla nich nowy bezpieczny dom na Panfu! Kamario powiedz wszystkim Pandom, aby nam pomogły! Potrzebujemy ich – to bardzo poważna sprawa! Jestem pewna, że uda Wam się wspólnie wybudować oborę dla Pokopetsów. Na Panfu na pewno  będą szczęśliwe !

Bądźcie więc gotowi na awaryjne lądowanie na Panfu! I bądźcie ostrożni, Bonez jest naprawdę niebezpieczny!

Twoja Eloise

Biedna Eloise! Zdaję się być bardzo zmartwiona i zaczynam bać się o jej bezpieczeństwo! Eloise to bardzo odważna Panda, która pomogła uratować już wiele gatunków zwierząt. Zawsze ryzykuje, aby ratować bezbronne istoty! Nie raz była w niebezpiecznej sytuacji z kłusownikami, ale znamy już Boneza i wiemy, że jest to okrutna Panda! Musimy koniecznie jej pomóc, gdy tylko uda jej się zmusić Boneza do lądowania na Panfu!

Nie martw się Kamario, jestem pewna, że wszystkie Pandy pomogą! Nie raz wspólnie zwalczaliśmy różne przeszkody i niebezpieczeństwa! Tym razem też damy radę, prawda Pandy? :)

Trzymajcie łapy na pulsie!

Ella i  Kamaria