Nieszczęsna zupa marchewkowa…
Friday, 18 September 2009Najdroższe Pandy!
Pewnie słyszeliście już o chwilowym załamaniu nerwowym naszego przyjaciela Carla. Najpierw uciekły mu z chatki wszystkie Pompomy, które przywiózł ze swojej ostatniej dalekiej wyprawy. Potem Carl był tak zmartwiony losem zagubionych zwierzątek, że wszystko mu się w głowie pomieszało, miał halucynacje i pomyliły mu się dni!
Carl przywiózł te urocze zwierzęta z odległej krainy, ratując te maleństwa przed złymi kłusownikami. Nasz przyjaciel wykazał się dużą odwagą, ale teraz jest zbyt zmartwiony, aby odszukać ich na Panfu. Dlatego teraz nadszedł czas, abyście Wy wykazali się odwagą i pomogli zebrać wszystkie zaginione Pompomy! Jestem pewna, że Wam się uda! Ponadto Pompomy to bardzo delikatne i czułe zwierzątka, które nie mogą zbyt długo przebywać same. Żyją w stadach i potrzebują siebie nawzajem, aby móc się przytulać! Sprawa jest więc bardzo ważna drogie Pandy. Wyruszajcie na poszukiwania i odnajdźcie jak najwięcej Pompomów!
Muszę Wam się do czegoś przyznać. Ucieczka Pompomów z chatki Carla była poniekąd moją winą…
Carl przedstawił mi te urocze stworzonka i powiedział, że oprócz przytulania najbardziej lubią jeść zupę marchewkową. Małe łakomczuszki!
Carlowi skończyły się zapasy zupy i miał ugotować duży garnek tego samego dnia. Jednak w drodze na targ zatrzymał się jeszcze na małą pogawędkę u Williama Pandabearda. Jak Pandabeard się rozgada to czas mija tak szybko! Carl zasiedział się w barze piratów, a małe Pompomy zaczęły być coraz bardziej głodne!
Tymczasem ja, w swojej wieży na zamku, także przygotowywałam się do obiadu. Carl tyle opowiadał o upodobaniach kulinarnych Pompomów, że zrobiłam się bardzo głodna. Wiecie na co miałam ochotę? Dokładnie, na pyszną i gorącą zupę z marchwi! Ależ byłam niemądra! Tyle, że nigdy bym się nie spodziewała, że przez zapach mojej pysznej zupy uciekną z chatki Carla! A zupa była absolutnie wyborna, drogie Pandy! Świeże marchewki z targu, aromatyczne zioła z mojego ogródka przy zamku! Niebo w gębie! Kto by pomyślał, że mój talent do gotowania mógłby doprowadzić do ucieczki Pompomów! Ale w tym całym nieszczęściu przynajmniej wiem, że mam większy talent do gotowania zup niż do pieczenia ciast!
Ale teraz najważniejsze jest odnaleźć wszystkie małe Pompomy! Max i Ella także szukają zwierzaków po całym Panfu! Nie ma to jak połączyć siły! Poza tym będą mieli okazję pobyć trochę ze sobą. Od powrotu z podróży nie mieli zbyt dużo czasu dla siebie…
Ja także szukam Pompomów wszędzie. Co tu ukrywać, czuję się po części winna za ich zniknięcie… Gdyby nie ta zupa… Ale nie ma co rozpamiętywać tylko trzeba aktywnie działać! Zrobiłam zdjęcie w jaskini, gdzie jest Carl. Widzicie mnie?
Wracajmy do poszukiwań Pandy! Życzę Wam miłego weekendu!
Wasza Kamaria






