Posts Tagged ‘ella’

Ella się zaraziła

Thursday, 24 March 2011

Dzień dobry, Pandy! :mrgreen:

Co to jest? Hmm, moje kąciki ust jakoś dziwnie się… :mrgreen: O nie, teraz zaraziłam się wiosennym wirusem. To od Maxa, to oczywiste. :mrgreen: Poleciał wczoraj od razu po kupę serc od Lenny’ego i mnie nimi obrzucił. Poczułam się trochę jak kosz do koszykówki. :roll: Max, mógłbyś spokojnie zostać profesjonalnym koszykarzem!

Hehe, trenowałem wczoraj cały dzień w hali sportowej. :cool: :mrgreen:

Ależ jestem szczęśliwa, że te serca nie sprawiają bólu. Wprost przeciwnie, przynoszą ciepłe uczucie, takie jakby się wypiło gorące kakao. :mrgreen: Super, że Lenny myśli o wszystkim samotnych sercach na Panfu… ;)

Na przykład Paul the Kid. Szkoda, że nie zrobiłem mu zdjęcia po tym, gdy do trafiłem. ;) Był kompletnie zaskoczony i jako pierwsze objął swoimi małymi łapkami nasze nogi. :mrgreen:

Nic w tym dziwnego. Paul the Kid dostaje coprawda miłość od Kamarii, ale ona nie może się o niego przez cały czas troszczyć. Musi zbierać zioła i prawić wszystkim Pandom wszelakie mądrości. Tym samym Paul często czuje się pewnie bardzo samotny w swoim pokoju. Hmm… Pomyślmy…czyje serce moglibyśmy następnie rozgrzać? Kto na Panfu czuje się samotnie? Hmmmm…

Póki Ella będzie myśleć, zaprezentuję Wam nowe, wiosenne “elfociuchy”: :mrgreen:

Już wiem! Może Gonzo. Stoi zawsze taki wyluzowany, ale z jakąś dziewczyną nigdy go jeszcze nie widziałem…

Kombinuj dalej, ja w tym czasie pójdę do hali sportowej i dalej potrenuję grę w koszykówkę. Może coś jeszcze będzie z tej mojej kariery… :D

Trzymajcie łapki na pulsie,
Max
i Ella,

PS: prawie wszyscy odpowiedzieli wczoraj prawidłowo na mój mały quiz fotograficzny!!! Oto prawidłowe odpowiedzi:

a) Dziedziniec na Zamku
b) Obora
c) Dżungla
d) Stadnina Koni
e) Basen
f) San Franpanfu

Max, tłumacz snów

Saturday, 12 March 2011

Dzień dobry, Pandy,

wyspaliście się? Śniliście o czymś? Jeśli tak, to o czym?

Zacząłeś teraz tłumaczyć sny :mrgreen: ?

Nie do końca. Jednak po wczorajszym przeżyciu z Duck’iem zbadałem trochę sny. Nie chcę się chwalić, ale w tłumaczeniu snów to jestem najlepszy. :cool:

Nie, Max, to WCALE nie brzmi jakbyś się przechwalał. ;) Ale opowiedz, co takiego wiesz o snach?

Sny są myślami, uczuciami, przeżyciami, które pojawiają się gdy śpimy. Można to sobie wyobrazić podobnie jak film.

Wczorajszy sen Duck’a był w takim razie filmem grozy, horrorem. :???:

Hehe, mniej więcej. Sny często odzwierciedlają wydarzenia, które pobudzają nasze uczucia – zarówno dobre, jak i złe. Podczas snu wyłania się często nasza podświadomość, mogąca prowadzić do poznania nas samych. Dlatego wiele osób próbuje nadać swoim snom znaczenie.

Cool! Śniło mi się dzisiaj, że widziałam żabę. Co to oznacza?

Żabę? Poczekaj, sprawdzę w senniku. Ahh, ok. Żaba widziana w trawie oznacza, że odnajdziesz wiele szczęścia i miłości. :)

U Duck’a wygląda to jednak inaczej – mu się śnił koszmar. Tym sposobem przerabiał zapewne jakieś budzące grozę przeżycie. Może nawet przeżył traumę. Ale tak dokładnie nie mogę Ci tego powiedzieć. Musimy go dalej obserwować i wtedy postarać się wytłumaczyć jego sny. Być może jutro dowiemy się więcej.

Mam też małą radę: gdy ktoś lunatykuje, nie powinno go się budzić! Spróbujcie go lepiej z powrotem naprowadzić do łóżka, np. za pomocą jedzenia.

Hehe, już wiem jak Cię obudzę gdy będziesz lunatykować – Spaghetti z sosem pomidorowym. :) Wtedy na pewno nie zgubisz się jak wtedy, gdy doszłaś do rentgenu w szpitalu:

Słodkich snów i trzymajcie oczywiście łapki na pulsie,
Max
i Ella

Ella całuje nie tego Maxa

Monday, 7 March 2011

Hej, Pandy,

zrobiliście dużo hałasu podczas pochodu karnawałowego? :D Dzisiaj bezlitośnie świętujemy dalej. Ten poniedziałek jest w wielu miejscach punktem kulminacyjnym całego karnawału! Powiedz Max, czujesz się dziś już lepiej?

Jak to lepiej…??? Od dawna czuję się rewelacyjnie!

Ale podczas karnawału Twój głos brzmiał jakoś inaczej. Mówiłeś mi, że jesteś przeziębiony.

Wydaje mi się, że musiało Ci się to przyśnić. Wczoraj przecież nawet ze sobą nie świętowaliśmy. Wszędzie Cię szukałem, ale zniknęłaś bez śladu.

Ahh, nie wygłupiaj się! Kto to niby jest, jeśli to nie Ty?


Mówiłeś, że wybierasz się jako swój największy idol – Sherlock Holmes…

Sherlock Holmes wygląda przecież zupełnie inaczej. Poza tym to nie moje zdjęcie! To jakaś podróba! :shock: Spójrz dokładniej: ten krętacz ma zielone oczy, pieprzyk i ogromny nos! Ja się przebrałem za Spiderman’a. Ella, myślałem, że mnie lepiej znasz.

:oops: To dopiero wstyd! Pomyśleć, że pod koniec dałam mu nawet całusa w policzek. Nieznajomemu!!! Dziś na pewno dokładniej się przyjrzę, nim znów pocałuję nie tego Maxa, co trzeba… ;)

Haha, a myślałem, że to ja jestem niezdarny… Poza tym, gdy tak na Ciebie czekałem, pogadałem trochę z Troy’em, właścicielem kiosku z naleśnikami. Troy jest w siódmym niebie, gdyż jutro będzie Pancake Day! :) To dzień, który obchodzi się w wielu państwach, podobnie jak w tłusty czwartek u nas – pochłaniane są góry naleśników! :D Z tej okazji Troy obiecał mi małą niespodziankę! UWIELBIAM niespodzianki, hehe!

Trzymajcie łapki na pulsie,
Max
i Ella.

Przygoda Elli na Bitterlandii

Friday, 4 March 2011

Hej, Pandy,

wiele z Was od razu wiedziało, co zabrałam ze sobą na pokład: parę sznurów! Z nimi można zrobić wiele pożytecznych rzeczy, n.p. poskakać na skakance, ocalić Maxa przed wypraniem jego mózgu albo związać strażnika. Najlepsze jednak: z pomocą sznuru można bezpiecznie wylądować latającym statkiem. Jak? Zdradzę Wam moją tajemnicę:

Leciałam na statku dokładnie ponad twierdzą Evrona. Wtedy uformowałam z sznura lasso, zamachnęłam się i niczym kowboj rzuciłam, owijając nim jedną z wież. Yihaaa! :mrgreen: Udało mi się! Statek wisiał teraz bezpiecznie nad twierdzą tak, że z łatwością mogłam zjechać po linie.

Stałam teraz na zamku. Spojrzałam w lewo – droga wolna! W prawo – żadnego strażnika nie widać. A więc w drogę! Ostrożnie przeszłam wzdłuż ściany. Za każdym rogiem jeszcze raz się oglądałam. Potem zobaczyłam lukę, prowadzącą do jasno oświetlonego pomieszczenia. Usłyszałam głosy. Rozkazy strażników: “Tutaj z mąką” i “Mają być duże”. Nagle, tuż pode mną – szeptanie! Jedyne słowo, które zrozumiałam to “Moonwalk”…czekaj, przecież znam ten głos! Należy do Maxa!!! :shock: Poczułam, że może sie wydarzyć coś zlego. Rozejrzałam się raz jeszcze i odważyłam się rzucić okiem przez lukę. Chciałam się w jakiś sposób pokazać Maxowi. Lecz było za późno! Max tańczył centralnie wrśód strażników słynny Moonwalk Michael’a Jackson’a!

Superowy plan, prawda? :cool:

Superowy? Możesz się cieszyć, że akurat w dobrym momencie pojawiłam się nad Tobą z odpowiednim pomysłem. :idea: Ale o tym opowiem Wam jutro.

Trzymajcie łapki na pulsie,
Ella
i Max


Bryły lodu w basenie

Wednesday, 17 November 2010

Dzień dobry Pandy,

C-z-e-e-ś-ś-ć-ć-P-p-p-a-ndy

Ach tak, Max jest strasznie przemarznięty! Trzęsie się, jak przysłowiowa osika, a ręce ma prawie niebieskie z zimna. :shock: No tak, ja w sumie też się trochę do tego przyczyniłam. Pozwoliłam mu stać przez 10 minut przed moimi drzwiami na tym zimnie… ale niechcący oczywiście! :???: Dzisiaj wyrwało mnie ze snu głośne walenie do moich drzwi, któremu towarzyszyły jakieś dziwne dźwięki. Byłam nieco niespokojna z tego powodu, więc chciałam wyjrzeć przez moje okno, żeby zobaczyć, kto do mnie przyszedł tak wcześnie rano. Niemożliwe! Nic nie mogłam zobaczyć przez szybę przez ten mróz. Nie mogłam rozpoznać nic oprócz białych konturów! :shock: Z tego strachu wróciłam rozdygotana i schowałam się pod moją kołdrę. Ale walenie do drzwi nie ustawało, mogłam za to rozpoznać, co oznaczały te dziwne hałasy: E-e-e-l-l-a. Podeszłam znowu do okna i wytarłam łapką niewielką dziurę. I wtedy go rozpoznałam, to był: Max!

Przepraszam Max, że kazałam Ci tak stać na tym zimnie…. :oops: Ale to zimno ma też swoje dobre strony: Teraz już na pewno w basenie pływają jakieś pierwsze bryłki lodu, nie sądzisz Max? :D

Tt-a-a-a-k.

Super! A więc wyliczenia Manny’ego były prawidłowe! Juchhuuu, będziemy mieli znowu igloo na Panfu! A więc idźcie szybko do dżungli, gdzie czeka na was Manny, który chce wam opowiedzieć o swoich planach z igloo. Wtedy będziecie też mogli już wyłowić pierwsze bryły lodu z basenu. Nie zapomnijcie ciepło się ubrać i założyć rękawiczek. Inaczej skończycie tak, jak Max. ;) Najlepiej będzie, jeśli zrobię mu teraz rozgrzewającej herbaty i dorzucę drewna do kominka, żeby jego ręce i stopy wróciły do normy.

Do usłyszenia
Ella i-i
-iii M-a-a-ax