Posts Tagged ‘igloo’

Bryły lodu w basenie

Wednesday, 17 November 2010

Dzień dobry Pandy,

C-z-e-e-ś-ś-ć-ć-P-p-p-a-ndy

Ach tak, Max jest strasznie przemarznięty! Trzęsie się, jak przysłowiowa osika, a ręce ma prawie niebieskie z zimna. :shock: No tak, ja w sumie też się trochę do tego przyczyniłam. Pozwoliłam mu stać przez 10 minut przed moimi drzwiami na tym zimnie… ale niechcący oczywiście! :???: Dzisiaj wyrwało mnie ze snu głośne walenie do moich drzwi, któremu towarzyszyły jakieś dziwne dźwięki. Byłam nieco niespokojna z tego powodu, więc chciałam wyjrzeć przez moje okno, żeby zobaczyć, kto do mnie przyszedł tak wcześnie rano. Niemożliwe! Nic nie mogłam zobaczyć przez szybę przez ten mróz. Nie mogłam rozpoznać nic oprócz białych konturów! :shock: Z tego strachu wróciłam rozdygotana i schowałam się pod moją kołdrę. Ale walenie do drzwi nie ustawało, mogłam za to rozpoznać, co oznaczały te dziwne hałasy: E-e-e-l-l-a. Podeszłam znowu do okna i wytarłam łapką niewielką dziurę. I wtedy go rozpoznałam, to był: Max!

Przepraszam Max, że kazałam Ci tak stać na tym zimnie…. :oops: Ale to zimno ma też swoje dobre strony: Teraz już na pewno w basenie pływają jakieś pierwsze bryłki lodu, nie sądzisz Max? :D

Tt-a-a-a-k.

Super! A więc wyliczenia Manny’ego były prawidłowe! Juchhuuu, będziemy mieli znowu igloo na Panfu! A więc idźcie szybko do dżungli, gdzie czeka na was Manny, który chce wam opowiedzieć o swoich planach z igloo. Wtedy będziecie też mogli już wyłowić pierwsze bryły lodu z basenu. Nie zapomnijcie ciepło się ubrać i założyć rękawiczek. Inaczej skończycie tak, jak Max. ;) Najlepiej będzie, jeśli zrobię mu teraz rozgrzewającej herbaty i dorzucę drewna do kominka, żeby jego ręce i stopy wróciły do normy.

Do usłyszenia
Ella i-i
-iii M-a-a-ax

Lodowe Tango Maxa i Elli

Monday, 8 February 2010

Dzień dobry Pandy!


Piszemy do Was trochę później niż zazwyczaj, ale mieliśmy wiele obowiązków ostatnio na Panfu i nie mieliśmy czasu przyjść do Centrali. Poza tym musieliśmy odpocząć po niesamowitej imprezie w igloo!!! Było naprawdę FANTASTYCZNIE! Dawno się tak nie bawiłam :) .

To prawda, że był to jeden z najlepszych wieczorów, jakie przeżyliśmy na Panfu, dzięki mnie Ella :) . Przez całą noc tańczyłem z Ellą na lodowym parkiecie, a Carl patrzył się na nas zazdrosny hihi.

Opowiem Pandom wszystko od początku. Spotkaliśmy się z Carlem, Penny i Lennym przed wejściem do igloo około ósmej. Wszyscy wyglądali bardzo elegancko – ja miałam na sobie moją czerwoną sukienkę od babci, a Max bardzo ładny czarny garnitur. Usiedliśmy przy barze i wypiliśmy wspólnie kilka dobrze schłodzonych lemoniad. Igloo wyglądało fantastycznie! Kiedy muzyka zaczęła grać, Carl nagle złapał mnie za rękę i zaprowadził na parkiet. Carl jest świetnym tancerzem! Przetańczyliśmy tak kilka piosenek, ale łapy zaczęły mnie już boleć i poza tym było mi trochę głupio, że Max siedzi sam przy stoliku…

Nie siedziałem sam, tylko z Penny i Lenny…Ale miałem już dość patrzenia jak Carl się wygina  na parkiecie, więc podszedłem do Elli i poprosiłem ją o następny taniec… Szkoda, że nie widzieliście jej miny! “Ale Max, następny taniec, to tango!”, powiedziała bardzo zdziwiona. (Ella widziała, że nie umiem dobrze tańczyć, tym bardziej tanga argentyńskiego ;) )
Gdy zabrzmiały pierwsze nuty, złapałem Ellę za rękę i zabrałem na środek lodowego parkietu! Zatańczyliśmy najpiękniejsze tango, jakie kiedykolwiek można było zobaczyć na Panfu! W Argentynie, pewnie też szczęki by im opadły ;) Sami zobaczcie:

Byłam bardzo zdziwiona, że Max tak dobrze tańczy tango!  Zawsze przecież mówił, że ma dwie lewe łapy i nigdy nie chciał ze mną tańczyć na imprezach… Teraz, kiedy wiem, że jesteś bardzo utalentowanym tancerzem, to może nauczymy się razem tańczyć walca? ;-) .

Hmmm… zobaczymy, Ella. Miałem akurat inspiracje tego wieczoru. Ale to się zdarza rzadko, wiesz…

Max już się nie plącz w zeznaniach. Wszystko wiem! Kamaria wypiła trochę za dużo naparu z bambusa i powiedziała mi wszystko o specjalnym eliksirze, który dla Ciebie przygotowała na wieczór ;) Ale nie jestem wcale zła! Uważam nawet, że to urocze, że chciałeś dobrze tańczyć tango, żeby mi sprawić przyjemność!

To dobrze, bałem się, że się na mnie obrazisz! Ale Ella obiecuję ci, że do następnej imprezy nauczę się tańczyć walca, rumbę czy fokstrota bez pomocy żadnego eliksiru Kamarii!

Do zobaczenia,
Max Ella

Bo do Tanga trzeba dwojga… i eliksiru!

Wednesday, 3 February 2010

Witajcie Pandy !

Byliście już może w Igloo Carla? Max i ja wybraliśmy się tam wczoraj wieczorem i bardzo nam się podobało! :) To naprawdę wyjątkowe miejsce! Nigdy nie byłam w pomieszczeniu zrobionym wyłącznie ze śniegu i lodu! Poza tym Carl sie postarał, żeby ładnie udekorować igloo. Też Wam się podoba?


Powiedziałbym, że to cud, że udało mu się cokolwiek przygotować. Cały wolny czas, Carl spędza z Tobą :-?

Nie bądź zazdrosny, Max! Carl jest po prostu bardzo miły i poświęca mi trochę czasu, aby mnie nauczyć tanga argentyńskiego. Chyba chciałbyś, żeby twoja najlepsza przyjaciółka (czyli Ja ;) ) pięknie zatańczyła podczas imprezy w igloo, prawda?

To czy ładnie zatańczysz tango, czy nie nigdy nie zmieni faktu, że dla mnie jesteś wspaniała, Ella…

To takie miłe, Max. Dziękuję! :lol: .

Jutro wybieramy się więc na imprezę z okazji otwarcia igloo! Będzie szalona zabawa! Mamy nadzieję, że wszystkie Pandy przyjdą!

Do zobaczenia w igloo! (Nie zapomnijcie założyć kurtek!)
Ella i Max

Hej ! :
Ella wyszła na chwilę do łazienki, więc mogę skorzystać z okazji i powiedzieć Wam, co przygotowałem z okazji imprezy w Igloo!

Podczas gdy Carl i Ella trenowali razem tango argentyńskie w jego chatce, wybrałem się do Kamarii do zamku, żeby poprosić ją o pomoc.  Powiedziałem jej, że mam dwie lewe łapy i nie umiem w ogóle tańczyć i zapytałem się jej czy może jakoś mi pomóc. Kamaria uśmiechnęła się i obiecała, że przygotuje dla mnie specjalny eliksir, dzięki któremu będę nagle umiał tańczyć tango jak prawdziwy Argentyńczyk!
Ten eliksir działa tylko przez kilka godzin, ale to mi wystarczy, żeby Ella i Carl zobaczyli podczas balu, że tańczę jeszcze lepiej od nich! Nie mogę się doczekać ich zdziwionych min!:-D .
poza tym Lili uszyła specjalnie dla mnie bardzo elegancki garnitur. Mam nadzieję, że Elli się spodoba!

Jeszcze jedno! Zajrzyjcie do Maszyny Niespodzianki! W tym tygodniu ma dla Was specjalny kapelusz karnawałowy!

Wasz Max

Tango w Igloo

Monday, 1 February 2010

Dzień dobry Pandy!

Mam dla Was świetną wiadomość! Nie ma to jak dobre nowiny w poniedziałek rano ;) Już niebawem Carl zamierza urządzić wspaniałą imprezę z okazji otwarcia jego Igloo na Panfu!  Carl ciężko pracuje, żeby jak najszybciej postawić ostatnie bloki lodu w igloo. Zrobił nawet szkic, tego jak ma wyglądać główna sala  podczas imprezy:


Jak Wam się podoba? Koniecznie odwiedzajcie Carla w tym tygodniu i zobaczcie jak idą mu prace przy igloo. Na pewno Wam powie więcej szczegółów dotyczących nadchodzącej imprezy!

Wiecie, że odwiedziłam w ten weekend swoją babcię? Bardzo lubię do niej jeździć – jest może starszą Pandą, ale za to ma zawsze tyle ciekawych historii do opowiadania! Mogłabym słuchać jej godzinami! Opowiedziała mi o swojej młodości, a kiedy powiedziałam jej o nadchodzącej imprezie Carla w igloo , to przypomniała sobie czasy, kiedy to ona chodziła na potańcówki :) .  Babcia opowiedziała, że zawsze zakładała swoją ulubioną czerwoną sukienkę, kiedy chodziła na bale. Podobno wyglądała w niej zjawiskowo! Babcia zapytała mnie, czy już wiem co założę na bal. Kiedy pokiwałam przecząco głową, babcia szybko wstała z fotela, pobiegła do swojej sypialni i przyniosła mi swoją piękną czerwoną sukienkę z weluru! “Jest twoja, kochana Ello! Twoja kolej zabłysnąć w niej na balach, czy tak jak to teraz mówicie “imprezach” ;)
Od razu przymierzyłam suknię babci i jest idealna! Nie mogę sie doczekać, kiedy ją założę!

Ella tak oszalała na punkcie swojej nowej sukienki, że wpadła na dziwny pomysł, żeby zatańczyć tango podczas imprezy w igloo…

Sukienka jest z czerwonego weluru, więc idealnie pasuję do tego tańca, Max! Niestety nigdy nie tańczyłam tanga i nie znam kroków, dlatego poprosiłam Carla o pomoc. Carl był wiele razy w Ameryce Południowej, a szczególnie dobrze zna Argentynę, skąd pochodzi tango! Dlatego od razu zgodził się dać mi kilka lekcji w swojej chatce! :) .

Carl uważa się teraz za tancerza! Jestem pewien, że wcale tak dobrze nie zna kroków…

Zaprosiłam Cię także na kurs tańca do Carla, Max! Ale jesteś zbyt dumny, żeby się zgodzić  ;) . Szkoda, bo chętnie bym z Tobą zatańczyła na imprezie w igloo, a tak to będę tańczyła tango tylko z Carlem…

Zobaczymy…

Do zobaczenia Pandy!

Ella i Max

Powrót Carla z Arktyki

Monday, 25 January 2010

Cześć Pandy!


Jak minął weekend? Wczoraj Carl Caruso wrócił ze swojej wyprawy na Biegunie Północnym. Chyba było tam jeszcze zimniej niż u nas, ponieważ kiedy Carl do nas przyszedł był  cały zamarznięty i nawet z jego brody zwisały sople lodu – co było całkiem śmieszne, muszę przyznać ;) !

Jedliśmy z Maxem kolację, gdy usłyszeliśmy jakieś dziwne dźwięki dochodzące z dworu… “Mmmmmmax… Elllllllllllaaaaa!”. Wyjrzeliśmy przez okno i zobaczyliśmy stojącego tam Carla. Był zupełnie przemarznięty, tak że nie mógł nawet zapukać do drzwi! Miał na sobie kurtkę od Eskimosów, ale najwyraźniej nie trzymała wystarczająco ciepła! Rzeczywiście Carl był cały w soplach lodu, biedak!


Ella na początku myślała, że to jakiś potwór śnieżny! :D Byłem odważniejszy i otworzyłem drzwi Carlowi! Tak się trząsł, że nie mógł nawet poprawnie mówić! Szybko rozpaliliśmy w kominku i usadziliśmy go na krześle przy ciepłych płomieniach, żeby mógł się ogrzać:

Gdy Carl wrócił nieco do siebie i sople na jego brodzie się roztopiły, podaliśmy mu gorącej zupy! Od razu poczuł się lepiej! Opowiedział nam o swoich przygodach na Arktyce i podzielił sie swoim najnowszym pomysłem wybudowania prawdziwego igloo na Panfu!

Carl na pewno będzie potrzebować pomocy wszystkich Pand! Od jutra wszyscy będziemy zbierali dla niego śnieg! Załóżcie ciepłe rękawice i czapki i pójdźcie porozmawiać z Carlem w dżungli! Będzie wspaniale mieć igloo na Panfu, prawda? :)

Do zobaczenia,
Ella
i Max