Kochane Pandy i fani mrożących krew w żyłach opowieści…
…cieszymy się, że możemy Wam tu i teraz zaprezentować zwycięzców halloweenowego konkursu na najlepsze zakończenie opowiadania Penny. To nic dla Pand ze słabymi nerwami. Jeżeli kolana się pod Wami uginają podczas czytania Harry’ego Pottera, to w ogóle nie powinniście tutaj dalej czytać. To dobry moment, by przerwać czytanie, inaczej niczego nie mogę Wam zagwarantować. Muhaha.
Nie martwcie się, Pandy. Max próbuje Was tylko trochę przestraszyć. Taaak straszne te historie też znowu nie są. Tylko troszeczkę. W ramach ostrożności nie powinniście czytać tych historii tuż przed pójściem spać, w przeciwnym razie…
BUH!!
Widzę, że cały czas tu jesteście. Naprawdę chcecie poznać wyniki, prawda? Poza tym, jeszcze jedno: o tych trzech zwycięskich Pandach na pewno jeszcze usłyszycie. Każda z nich będzie mogła napisać oddzielny post na blogu Panfu.
Zanim jednak przeczytacie ZAKOŃCZENIE opowiadania, powinniście przeczytać raz jeszcze jego POCZĄTEK. Ma to sens, co nie?
Tutaj możecie raz jeszcze przeczytać Penny wpis do pamiętnika.
Oto ostatnie słowa z pamiętnika Penny:
Wszystko to sprawiało wrażenie jakiegoś złego snu. Mimo tego, zebrałam w sobie całą odwagę. Z szybko pulsującym sercem podążałam za wskazówkami – krok po kroku. Zapukałam do drzwi i drżącym głosem powiedziałam „Bing Bang Boohhh“. Nagle ….
A tak brzmią zakończenia zwycięzców konkursu. Miłego czytania!
Zakończenie Pandy PUNNY:
Nagle drzwi otworzyły się ze skrzypiącym dźwiękiem, a zza nich wyleciał ogrom czarnych nietoperzy oraz wyszło kilka pająków – brrr… Powoli, na paluszkach weszłam do środka. Zza wielkiej kolumny moim oczom ukazały się dwie dziwnie świecące postacie – dla pewności musiałam przetrzeć oczy. Podeszłam bliżej, aby zobaczyć je z bliska. Jednak świeciły one tak mocno, że musiałam przysłonić oczy, aby nie oślepnąć. Kiedy przyjrzałam im się, okazało się, że są to Amalura i Joshua – duchy Panfu.
Zakończenie Pandy Rejsa:
Nagle drzwi same się otworzyły. Światła zgasły i nie było ani jednego przebłysku, dzięki któremu można byłoby stwierdzić czyjąś obecność. Strach szarpał mną od środka, lecz ciekawość wypychała mnie na przód. Krok w stronę coraz głębszej ciemności i w najbardziej nieoczekiwanym momencie poślizgnęłam się, wpadłam do jakiejś ciasnej dziury i zaczęłam jechać w dół. Strasznie się bałam, bo nie wiedziałam co mnie czeka na końcu tej strasznej podróży. Gdy zjechałam, zobaczyłam Ellę i Maxa – śmiejących się. Usprawiedliwiali się, że chcieli wypróbować początek nowej zagadki, którą przygotowywali dla wszystkich mieszkańców Panfu.
Zakończenie Pandy mikus2510:
Nagle wrota rozwarły się z tajemniczym trzaskiem, a posąg obok drzwi ożywił się, chwycił halabardę i mnie zaatakował. Bez dłuższego namysłu skoczyłam do pokoju, a wrota się za mną zamknęły. Usłyszałam przeraźliwy głos: “Cukierek albo psikuusss!”. Jako że nie miałam przy sobie cukierków, wyjąkałam słowo “psikus”. Niespodziewanie podłoga pode mną się rozwarła, a ja zaczęłam spadać. Gdy tylko kilka metrów dzieliło mnie od drastycznego spotkania z ziemią, obudziłam się cała spocona w łóżku.
Czy te historie nie były świetne? Gratulacje dla zwycięskich Pand! [KLEPIEMY WAS Z UZNANIEM PO RAMIENIU].
Już teraz nie możemy się doczekać ich postów, które zostaną opublikowane na blogu. Zespół Panfu poinformuje zwycięzców poprzez wiadomość e-mail
Trzymajcie łapki na pulsie,
Max i Ella