Posts Tagged ‘konkurs’

Pytanie Eksperta Tygodnia

Wednesday, 7 December 2011

Brrrrrrrrr…

Na Panfu z dnia na dzień robi się coraz zimniej. Gdy zostaję na dworze dłużej niż 10 minut, czuję się jak sopel lodu. Gdyby przynajmniej padał śnieg… – tak jak na tej zaśnieżonej tapecie na pulpit, która dzisiaj znalazła się w kalendarzu adwentowym…

…moglibyśmy urządzić bitwę na śnieżki, zbudować bałwana, porobić orły w śniegu…

…zaatakować Maxa śnieżkami, hihi. :D
Miejmy nadzieję, że przynajmniej na Święta spadnie śnieg, tak jak w poprzednich latach. Trzymajcie wszyscy mocno kciuki, aby już niedługo tak się stało!

Aby nie zamarzły Wam łapki, gdy w końcu będziecie mogli formować pierwsze śnieżki, ma dzisiaj każda Panda szansę wygrania ciepłych rękawiczek I uczelnianej czapki.

Czapka nie jest co prawda zimowa, ale pozwoli Wam wyglądać bardzo mądrze. ;) Szukamy kolejnego Eksperta Tygodnia!

Pytanie Eksperta Tygodnia:
Który z Pokopetów potrafi żonglować?

Odpowiedzi możecie pisać do jutrzejszego wieczora, do godziny 20:00.

Powodzenia i trzymajcie łapki na pulsie,
Max
i Ella.

Szkoła, szkoła, szkoła…

Friday, 2 December 2011

Dzień dobry, kochane Pandy!

Niestety nie mam dziś wiele czasu, by pisać. :( Jutro piszemy klasówkę z matematyki, a do tego muszę jeszcze przygotować referat. Max od paru dni też już chowa się za książkami i wychodzi zza nich tylko wtedy, gdy chce zabawić się w Sherlocka Holmesa i odebrać prezenty z kalendarza adwentowego. Szkoła stała się w ostatnich tygodniach bardzo wymagająca!!! :???:

Jak Wam się udaje radzić z tym wszystkim? Mam na myśli chodzenie do szkoły, naukę, spotykanie się ze znajomymi, grę w Panfu, pisanie bloga i, i, i…?

Ok, to by było na tyle. Muszę kończyć – mój podręcznik do matematyki czeka na mnie. Najpierw jednak powiem Wam, kto został Ekspertem Tygodnia. Został nim… gwiazdor2000. Gratulacje!

Odpowiedzią na pytanie była oczywiście lodziarnia. :) Nie martwcie się, jeżeli nie udało Wam się tym razem wygrać. Kolejne pytania czekają na Was! :)

Trzymajcie łapki na pulsie,
Wasza pilna Ella.


Złodziej skarpetek został zdemaskowany

Wednesday, 30 November 2011

Hu hu, Pandy.

Dziś zdemaskuję złodzieja skarpetek. Nie był nim nikt inny jak [WERBEL] …Profesor Bookworm. :shock: Zauważyłem, że prof. Bookworm dał dyla, mówiąc tylko krótko “Muszę jeszcze podlać moje kwiatki.”. Potem wydawało mi się to bardzo podejrzane. Mam na myśli to, że profesor Bookworm przecież nie może hodować roślin w swojej jaskini, gdyż zwyczajnie nie ma tam światła dziennego. :!: Poszedłem szukać śladów w jego jaskini. Z lupą w ręku i głową tuż nad ziemią wszedłem do laboratorium i nagle trafiłem na coś dużego i miękkiego. To był prof. Bookworm! :shock: “Witaj, Max, co Ty tutaj robisz?zapytał. Oczywiście nie mogłem powiedzieć, że go podejrzewam o kradzież skarpetki. Na szczęście odkryłem ją, wiszącą na ścianie. “Skąd Pan ma tę skarpetkę?” – zapytałem niewinnie. Bez zastanowienia się Bookworm odpowiedział:

Bardzo nieprzyjemnie mi to mówić, ale zobaczyłem tą skarpetkę przy kominku i od razu strasznie mi się spodobała. Chciałem nią udekorować moją jaskinię. Więc ją po prostu zabrałem… Sam nie wiem co we mnie w tamtym momencie wstąpiło. :oops:

Trochę współczułem profesorowi. Tej ciemnej jaskini naprawdę przydałaby się jakakolwiek dekoracja. Dlatego od razu dałem mu w prezencie swoją drugą skarpetkę.

To naprawdę miło z Twojej strony, Max!

:oops: Chcielibyście także wypróbować się jako detektywi? Mam dla Was w takim razie małe zadanie. Szukamy kolejnego Eksperta Tygodnia i tym razem na pewno zostanie nim jakiś przyszły detektyw. ;)

Pytanie Eksperta Tygodnia:
W którym miejscu na Panfu wisi ten obrazek?

Odpowiedzi możecie pisać w komentarzach pod tym postem – tym razem aż do JUTRZEJSZEGO WIECZORU – do godziny 20:00. Jedna Panda z prawidłową odpowiedzią zostanie wylosowana i wygra uczelnianą czapkę oraz to wspaniałe poroże jelenia do powieszenia w chatce na drzewie. :)

Trzymajcie łapki na pulsie,
Max i Ella


Nowe pytanie dla Eksperta Tygodnia

Thursday, 10 November 2011

Hejka, Pandy!

I jak tam? Spróbowaliście już muffinka i poczuliście prawdziwą magię? ;) Hihi, Max ciągle próbuje rozwiązać zagadkę tego czaru. Oczywiście bezskutecznie – to jasne. Niektóre Pandy po prostu nie mogą się pogodzić z tym, że istnieją pewne rzeczy, których nie da się wytłumaczyć.

Nie martwcie się, ja się jeszcze poznam na tej całej sztuczce. Wczoraj oglądałem filmiki z Davidem Copperfieldem i innymi magikami. Parę sztuczek udało mi się już rozgryźć. :cool: Wiem teraz na przykład jak on tak  sprawił, że cały pociąg po prostu zniknął. Jeszcze wpadnę na to, jak to działa, że w trakcie jedzenia muffina ze śluzem ropuchy, zamienia się w królika bądź kurczy się do maleńkich rozmiarów…

Zostawmy Maxa może lepiej w spokoju. Przewidziałam dla Was teraz coś innego. Szukamy teraz kolejnego Eksperta Tygodnia!

Jesteście gotowi? Ok!

Jak nazywa się ratownik z basenu na Panfu?


Wygrać można uczelnianą czapkę oraz piękne jesienne kwiatki, którymi można udekorować chatkę na drzewie. :)


Na Wasze odpowiedzi czekamy do dzisiejszego wieczoru, do godziny 20:00. Jak zwykle, odpowiadajcie na pytanie w komentarzach pod tym postem. Jutro rano ogłosimy losowo wybranego zwycięzcę.

Trzymajcie łapki na pulsie,
Ella
i Max

Zwycięzcy halloweenowego konkursu na najlepsze opowiadanie

Tuesday, 8 November 2011

Kochane Pandy i fani mrożących krew w żyłach opowieści…

…cieszymy się, że możemy Wam tu i teraz zaprezentować zwycięzców halloweenowego konkursu na najlepsze zakończenie opowiadania Penny. To nic dla Pand ze słabymi nerwami. Jeżeli kolana się pod Wami uginają podczas czytania Harry’ego Pottera, to w ogóle nie powinniście tutaj dalej czytać. To dobry moment, by przerwać czytanie, inaczej niczego nie mogę Wam zagwarantować. Muhaha. :twisted:

Nie martwcie się, Pandy. Max próbuje Was tylko trochę przestraszyć. Taaak straszne te historie też znowu nie są. Tylko troszeczkę. W ramach ostrożności nie powinniście czytać tych historii tuż przed pójściem spać, w przeciwnym razie…

BUH!! :D Widzę, że cały czas tu jesteście. Naprawdę chcecie poznać wyniki, prawda? Poza tym, jeszcze jedno: o tych trzech zwycięskich Pandach na pewno jeszcze usłyszycie. Każda z nich będzie mogła napisać oddzielny post na blogu Panfu. :)

Zanim jednak przeczytacie ZAKOŃCZENIE opowiadania, powinniście przeczytać raz jeszcze jego POCZĄTEK. Ma to sens, co nie? ;) Tutaj możecie raz jeszcze przeczytać Penny wpis do pamiętnika.

Oto ostatnie słowa z pamiętnika Penny:

Wszystko to sprawiało wrażenie jakiegoś złego snu. Mimo tego, zebrałam w sobie całą odwagę. Z szybko pulsującym sercem podążałam za wskazówkami – krok po kroku. Zapukałam do drzwi i drżącym głosem powiedziałam „Bing Bang Boohhh“. Nagle ….

A tak brzmią zakończenia zwycięzców konkursu. Miłego czytania! :)

Zakończenie Pandy PUNNY:

Nagle drzwi otworzyły się ze skrzypiącym dźwiękiem, a zza nich wyleciał ogrom czarnych nietoperzy oraz wyszło kilka pająków – brrr… Powoli, na paluszkach weszłam do środka. Zza wielkiej kolumny moim oczom ukazały się dwie dziwnie świecące postacie – dla pewności musiałam przetrzeć oczy. Podeszłam bliżej, aby zobaczyć je z bliska. Jednak świeciły one tak mocno, że musiałam przysłonić oczy, aby nie oślepnąć. Kiedy przyjrzałam im się, okazało się, że są to Amalura i Joshua – duchy Panfu.

Zakończenie Pandy Rejsa:

Nagle drzwi same się otworzyły. Światła zgasły i nie było ani jednego przebłysku, dzięki któremu można byłoby stwierdzić czyjąś obecność. Strach szarpał mną od środka, lecz ciekawość wypychała mnie na przód. Krok w stronę coraz głębszej ciemności i w najbardziej nieoczekiwanym momencie poślizgnęłam się, wpadłam do jakiejś ciasnej dziury i zaczęłam jechać w dół. Strasznie się bałam, bo nie wiedziałam co mnie czeka na końcu tej strasznej podróży. Gdy zjechałam, zobaczyłam Ellę i Maxa – śmiejących się. Usprawiedliwiali się, że chcieli wypróbować początek nowej zagadki, którą przygotowywali dla wszystkich mieszkańców Panfu.

Zakończenie Pandy mikus2510:

Nagle wrota rozwarły się z tajemniczym trzaskiem, a posąg obok drzwi ożywił się, chwycił halabardę i mnie zaatakował. Bez dłuższego namysłu skoczyłam do pokoju, a wrota się za mną zamknęły. Usłyszałam przeraźliwy głos: “Cukierek albo psikuusss!”. Jako że nie miałam przy sobie cukierków, wyjąkałam słowo “psikus”. Niespodziewanie podłoga pode mną się rozwarła, a ja zaczęłam spadać. Gdy tylko kilka metrów dzieliło mnie od drastycznego spotkania z ziemią, obudziłam się cała spocona w łóżku.

Czy te historie nie były świetne? Gratulacje dla zwycięskich Pand! [KLEPIEMY WAS Z UZNANIEM PO RAMIENIU]. ;) Już teraz nie możemy się doczekać ich postów, które zostaną opublikowane na blogu. Zespół Panfu poinformuje zwycięzców poprzez wiadomość e-mail

Trzymajcie łapki na pulsie,
Max i Ella