Pandabeard i Wielki Krokodyl!
Sunday, 14 June 2009Drogie Pandy,
Ponieważ Max nie chciał nam opowiedzieć historii do końca, sama udałam się do portu i poprosiłam Williama Pandabearda, aby mi powiedział o tym niezwykłym spotkaniu z Wielkim Krokodylem. Max skończył historię na tym, jak pan leżał spokojnie na plecach w wodzie i marzył o kolejnych podróżach… Co sie wydarzyło potem, panie Pandabeard?
Och, co to była za historia! Zaraz ci wszystko opowiem, droga Ello… Leżałem sobie tak beztrosko w wodzie i patrzyłem rozmarzony na błękitne niebo. Ptaki śpiewały, słońce rozgrzewało moje futro i kojący szum wody sprawiał, ze powoli zacząłem przysypiać… Nagle jakieś nieokreślone stworzenie wynurzyło się znikąd i złapało mnie za mój strój kąpielowy! W mgnieniu oka znalazłem się pod wodą! Nie wiedziałem co się dzieję i co to może być za stworzenie! Wszystko działo się tak szybko. Starałem się uciec, kopałem, wyrywałem się ze szponów tej bestii ale nic! Za żadne skarby TO nie chciało mnie wypuścić! Gdy już poczułem, że zaraz zabraknie mi tchu, ujrzałem w wodzie sznur. Jeden z moich ludzi musiał zauważyć co się dzieje i wrzucił sznur do wody aby mi pomóc! Starałem się ze wszystkich sił chwycić za niego. Płynąłem ile sił w łapach ale to nie była łatwa sprawa! Tajemnicze stworzenie, trzymało się moich majtek z całej siły i za nic nie chciało mnie puścić wolno! Nie wiedziałem czy to zwierze czy jakiś potwór, jednak jedno było pewne: TO ważyło bardzo dużo i z trudem mogłem dotrzeć do rzuconego do mnie sznura! Jednak cudem udało mi się za niego złapać. Moja załoga wciągnęła mnie na statek. W połowie drogi poczułem, że ciężar, który za sobą dźwigałem nieco się zmniejsza… Spojrzałem w dół i ujrzałem wielką paszczę krokodyla tuż pode mną! Jednak jedno mnie zdziwiło. Jakkolwiek ta ogromna paszcza była przerażająca to … nie miała zębów! Spojrzałem więc jeszcze raz i zauważyłem , że szczęka krokodyla została na moim kostiumie kąpielowym! Wyobrażasz to sobie? Wielka szczęka krokodyla wisiała na moich majtkach! A krokodyl został bez zębów… Zajęło nam sporo czasu zanim udało się zdjąć szczękę z mojego kostiumu! Ten Krokodyl umiał się wgryźć! Zapamiętałem tę historię jako jedną z najśmieszniejszych, która mi się przydarzyła w życiu.
Teraz szczęka tego nieszczęsnego krokodyla wisi u mnie w barze. Moim zdaniem, świetnie tam pasuje, prawda?
Rzeczywiście, pasuje idealnie do Baru Piratów! Teraz gdy znam tę niesamowitą historię to podoba mi się jeszcze bardziej. To cud, że nic się panu nie stało, panie Pandabeard.
To zależy jak na to spojrzeć. Mój ulubiony strój kąpielowe został doszczętnie zniszczony…
Ha, ha! Mogłoby być o wile gorzej panie Pandabeard! Bardzo dziękuję za tę wspaniałą opowieść.
Cała przyjemność po mojej stronie! Mam jeszcze wiele takich historii do opowiedzenia, Ello. W końcu życie pirata jest pełne przygód!
Jestem tego pewna!
Do zobaczenia Pandy!Mam nadzieję, że ta opowieść także Wam się podobała.
Wasza Ella.


