Posts Tagged ‘Krucio’

Wielka premiera filmowa w San Franpanfu

Saturday, 25 September 2010

Dzień dobry kochane Pandy,

Nareszcie nadeszła ta chwila: film “Last Days Of Krucio“ świętuje swoją premierę. Od dzisiaj możecie oglądać ten film na naszym ekranie w San Franpanfu przez cały miesiąc, tak często, jak tylko chcecie.

Tak długo, aż będziecie znali na pamięć każdą scenę i będziecie mogli ją powtórzyć nawet przez sen. :D Mam tylko nadzieję, że nie przestraszycie się zbyt wiele razy podczas filmu.


To nie jest film dla takich płochliwych Pand, jak Ella! ;)

Hej!! Tylko za pierwszym razem zakryłam oczy łapami. :oops: Poza tym spojrzenie Krucio jest naprawdę trudne do wytrzymania. Ale wy na pewno wykażecie się większą odwagą niż ja! Napiszcie nam koniecznie w komentarzach wasze opinie na temat filmu. Co prawda Mr. Pandaberg ma już ogromne doświadczenie w kręceniu filmów, ale na pewno weźmie sobie do serca waszą krytykę!

Do usłyszenia
Ella
i Max

P.S. Nawet taki horror może być romantyczny. Ella łapała mnie dosyć mocno za rękę w najstraszniejszych momentach. To było piękne…

Te mniej przyjemne strony bycia gwiazdą filmową

Friday, 24 September 2010

Cześć Pandy,

pssst Ella jeszcze mocno śpi. Ale to się za chwilę zmieni, hihi :twisted: . POBUDKA!!

:shock: COOOO?? JUŻ? Ale… ale ja dopiero co się położyłam do łóżka… Daj mi pospać jeszcze chwilkę. Jeszcze 5 minut…

Ale przygotowania do zdjęć do filmu o Krucio już się zaczęły! Mr. Pandaberg czeka na nas z całym sprzętem filmowym.

3 minuty. Nie więcej. Proooooszęę!!

Chcesz zostać sławną gwiazdą filmową, czy nie?

Ja… ale… to całe kręcenie filmu jest takie wyczerpujące. Wiecie, ja i Max musieliśmy wczoraj spędzić na planie filmowym 12 godzin. A to tylko dlatego, że Mr. Pandaberg chciał powtarzać każdą scenę co najmniej po 10 razy. Za każdym razem coś mu nie pasowało. Ktoś źle wypowiedział jakieś słowo, albo czyjaś głowa była źle ustawiona, kamera na zbyt dużym zbliżeniu, albo coś, albo coś, albo coś. Dorośli zawsze podchodzą do wszystkiego tak poważnie. :sad: A już tego słowa „akcja“ to już nie chce nigdy słyszeć. Ciągle tylko akcja, akcja, akcja. Od tego dostaje się normalnie bólu głowy! No i potem ta mysz. Połowę czasu próbowaliśmy zwabić ją serem, bo ciągle gdzieś się wymykała.:???: Naprawdę trochę inaczej wyobrażałam sobie życie gwiazdy filmowej. Chyba przemyślę moją karierę jeszcze raz. W końcu dziennikarka to chyba dużo przyjemniejszy zawód. Przynajmniej można sobie pospać od czasu do czasu…

Życie aktorki wymaga jednak pewnych poświęceń. ;) A tak na marginesie, to oto plakat naszego filmu “Last Days Of Krucio“:

Można dostać gęsiej skórki na sam widok, co nie? Jutro wielka premiera w San Franpanfu nad salonem piękności! Akcja!!

[ :mad: ]

:D Do usłyszenia
Max i Ella

Wywiad ze sławnym Pandaberg

Monday, 20 September 2010

Cześć Pandy,

zgadnijcie, kto siedzi na mojej kanapie!! Pomogę wam trochę: jest to całkiem znany producent z Palifornii. :mrgreen: Max i ja mamy zaszczyt przeprowadzić z nim wywiad. Yyyjjm, niestety imię wyleciało mi w tej chwili z głowy. :oops: Dlatego moje pierwsze pytanie brzmi: Więc jak Pan się nazywa?

Jak się nazywam? No Pandaberg! No przecież mówiłem wam to już 3 razy! A poza tym, nie jestem tylko producentem, ale także bardzo utalentowanym reżyserem! Nie zapomnijcie wspomnieć o tym w waszym blogu!

:oops: Oczywiście! No i znowu mi wypadło z głowy. Widziałam już jakiś Pański film! To Pan zrobił przecież ten film z tymi słodkimi kosmitami…

Rozumiem. Widzę, że na Panfu nie wie się zbyt wiele o filmach. Nie macie tu na Panfu kina?

Niestety nie… :oops:

Ale to się zmieni już niedługo, ponieważ ja tu jestem. Chciałbym nakręcić film o Panfu. Ale nie taki o spokojnym życiu na cichej wyspie. Taki film nie zainteresuje Pand. To czego Pandy potrzebują, to napięcie, akcja i jakiś zły bohater! W jednym z brukowców czytałem o tym złym czarowniku, o tym Blucio…

Krucio!

No właśnie! Ta historia to świetny materiał na moje dzieło! Uwierzcie mi, to będzie nowy hit! Już słyszę okrzyki fanów zza barierki na czerwonym dywanie, krzyczących “Pandaberg! Jesteś najlepszy!“. :mrgreen: Zresztą, jak zawsze. Mój film pokażę również wam na pewno na ekranie tak, żeby wszystkie Pandy mogły go sobie obejrzeć bezpłatnie.

Super!! Czy my też możemy w nim zagrać??

Czemu nie? Mam jeszcze jedną rolę do obsadzenia. Będę jeszcze jutro w San Franpanfu i przeprowadzę drobny wywiad, żeby popytać jeszcze Pandy o tego Blucio. Kto wie, może trafię na jakąś utalentowaną, młodą Pandę, która będzie na tyle dobra, żeby zagrać tę rolę. Więc widzimy się jutro!

Słyszeliście sami! Przyjdźcie wszyscy jutro do San Franpanfu!

Do usłyszenia
Ella i
Max

Max i Krucio twarzą w twarz

Saturday, 5 June 2010

Witajcie Pandy,

Wczoraj stanąłem ze złem twarzą w twarz! Ale mogłem oczywiście subtelnie uciec :cool:

No tak, jak dla mnie, to to był rozpoczliwy wpływ strachu :D Max odkrył bowiem, że wąsy Krucia są jego piętą achillesową…

Hęę :???: Jego czym??

No jego słabym punktem, jak w przypadku greckiego bohatera, Achillesa… Oj, nieważne Max. Im krótsze są jego wąsy, tym słabszy się staje! No i Max sobie pomyślał, że może po prostu obetnie mu je jednym ciachnięciem nożyczkami Lili i zostanie bohaterem Panfu! Ale jak zwykle, wszystko potoczyło się, nie tak jak było zaplanowane. Aaaa więc, Max bardzo ostrożnie i cicho skradł się do Krucio zza jego pleców, wyjął nożyczki i już zamierzał ciąć, kiedy…  Krucio nagle się do niego odwrócił! :shock:

Gdyby wzrok mógł zabijać! Spojrzał mi tym swoim zimnym, zielonym okiem prosto w moje okrągłe pandzie oczęta. Ohhhh, gdybyście tam byli! To zimno, które emitował Krucio, prawie zmroziło mi krew w żyłach! Na szczęście nie zauważył, że właśnie chciałem obciąć mu te wąsy!

Hihi, Max skoczył wtedy szybko na podłogę, i zachowywał się tak, jakby obcinał źdźbło trawy… swoimi nożyczkami :D

Nie chce sobie wyobrażać, co by się stało, gdyby on przejrzał mój plan :???: Prawdopodobnie byłbym już kamiennym posągiem i stałbym, jako żywa statua przed zamkiem…!!

Oj, głupoty gadasz! Przecież wiesz, że mam czarodziejską laskę i mogę Cię odmienić ;) Myślę, że tak czy inaczej Krucio opuści niedługo Panfu. Przyjrzyjcie się jego krótkim wąsom! Ale kto wie, co on jeszcze zamierza! Po takiej bezwględnej pandzie można spodziewać się wszystkiego! Tak więc, zbierzcie jeszcze raz wszystkie wasze siły i zmuście Krucio do ucieczki!!

Powodzenia!
Ella
i Max

Czy Krucio przybędzie na Panfu?

Monday, 31 May 2010

Witajcie kudłate Pandy, 

muszę was koniecznie przed kimś ostrzec i to przed Krucio! Musicie wiedzieć, że na świecie istnieją nie tylko dobre Pandy, ale także takie, które są tak okrutne i przerażające, że nawet mi trzęsą się nogi i czuję grozę, kiedy tylko o nich pomyślę. Wprawdzie przegoniliśmy Boneza, ale w przeciwieństwie do Krucio, on był jedynie małą rybką w oceanie grozy. Teraz przybywa rekin! Nie, nie, nie taki prawdziwy, to było tylko takie obrazowe porównanie :D Ale mi wcale nie jest już do śmiechu, bo znam Krucio i wiem, że wszędzie rozsiewa swoje zło. Wiecie, kiedyś był moim przyjacielem z dzieciństwa. Razem budowaliśmy zamki z piasku i graliśmy w berka. Ale nie wiadomo, kiedy ubzdurał sobie, że zostanie najpotężniejszym i nastraszniejszym czarodziejem we wszechświecie. Już w szkole zaczął się interesować czarną magią. W tym czasie przyjął też imię Krucio. Jego prawdziwe imię to tak naprawdę Paul. Po 5 klasie, został przeniesiony do Szkoły Magii w innej miejscowości i od tamtej pory nigdy więcej go nie widziałam. Jedyne, co o nim słyszałam, to to, że miał kiedyś straszliwy wypadek, w którym stracił swoje lewe ucho i wzrok w prawym oku. Powiadano, że udało mu się zmieszać czarodziejski napój, dzięki któremu może zamienić caly świat w kamień. Na szczęście mu się to nie udało, inaczej byłby teraz władcą świata. W zeszłym tygodniu zobaczyłam go po raz pierwszy w mojej czarodziejskiej kuli. Nie chciałam was niepotrzebnie martwić, ale jego obraz z dnia na dzień stawał się coraz wyraźniejszy – z pewnością niedługo zjawi się na Panfu!!

kamaria_krucio2

Ale proszę was, nie opowiadajcie o moim przypuszczeniu Maxowi i Elli! Max i tak jest już dostatecznie smutny, że jego Stella jedzie do Afryki Południowej do szkoły śpiewu. Nie ma więc potrzeby martwić go jeszcze bardziej. Dzisiaj jest ich ostatni wspólny dzień, więc powinni być szczęśliwi.

Przyjdźcie jutro do mnie, wtedy opowiem wam więcej o Krucio. I uważajcie na niego!

Miejcie się na baczności kochane Pandy

Wasza Kamaria