Znak życia od Maxa
Saturday, 5 November 2011Kochane Pandy,
bardzo Wam dziękuję za pomocne rady w związku z weekendem. ![]()
Idąc za tymi radami, zadecydowałam, że spędzę dziś mnóstwo czasu z moimi przyjaciółkami. Lili, Penny i ja zrobimy sobie dzisiaj „Dzień Psiapsiółek“ – pójdziemy na zakupy, do kina i… …będziemy obgadywać chłopaków, hihi.
Kiedyś w końcu trzeba, co nie?
A propos chłopaków… Max dał dzisiaj znak życia. Znalazłam list od niego w mojej skrzynce pocztowej: zaproszenie do jego chatki na drzewie – jutro o siódmej rano.
Naprawdę musi mi coś pokazać. Cytuję: „Zobaczysz mnie z zupełnie nieznanej strony“. Uważam co prawda, że jest to trochę za wcześnie jak na niedzielny poranek (a szczególnie po dniu psiapsiółek), ale z drugiej strony zżera mnie ciekawość, co Max przez te ostatnie dni wyprawiał. Nadal mam przecież nadzieję, że przygotował dla mnie wspaniałą niespodziankę.
Max napisał również, że jest mu przykro, że w ciągu ostatnich dni nie mógł pisać na blogu. Musiał jednak „załatwić coś bardzo ważnego“. Mam Was wszystkich od niego pozdrowić, a w zasadzie to od Wall-E’ego – tym imieniem podpisał swoje zaproszenie…
Dobrze, koniec tego wszystkiego na dziś, teraz lecę już do Lili i Penny, aby spędzić z nimi wspaniały dzień. ![]()
Trzymajcie łapki na pulsie,
Ella





