Posts Tagged ‘Mistrzostwa Świata w piłce nożnej’

Relacje Maxa z RPA

Monday, 14 June 2010

Cześć Pandy,

Ohh, ależ mi wygodnie! A to dlatego, że siedzę sobie właśnie na moim nowym piłkarskim krześle, które dostałam, jako nagrodę.  football_chair_inventoryWygrałam to krzesełko, bo obstawiłam poprawnie już pięć meczy! Raz udało mi się nawet obstawić prawidłowo trzy mecze pod rząd! Do tego dostałam dodatkowo super plakat :D
Soccer-Poster_inventoryHmmm, pewnie Max cieszyłby się z tych wszystkich nagród jeszcze bardziej ode mnie… Wiecie co? Chyba wyślę mu to krzesło i ten plakat! Co prawda nie zasłużył sobie na te rzeczy, bo przecież poleciał sobie beze mnie do RPA :( i na dodatek teraz też się spóźnia. Umówiliśmy się na wspólne pisanie bloga?!

No już jestem, już jestem :D Cześć Ella i wszystkie Pandy!! W tym parku narodowym Stelli jest naprawdę super. Sam nie wiem, od czego powinienem zacząć opowiadać. Tu jest po prostu wszystko: Sawanna i porastające ją wielkie trawy i drzewa, strome skały i rzeka, która wije się przez cały park. Wiecie, że widziałem nawet prawdziwego krokodyla?!

A ty się nie boisz tych wszystkich dzikich zwierząt?? Gdybym ja zobaczyła takiego krokodyla z wielkimi zębiskami, pradopodobnie bym zemdlała. Przecież to właśnie tam żyje Wielka Piątka Afryki, czyli 5 największych i najbardziej niebezpiecznych zwierząt Afryki! Czekaj, czekaj…to były…

Nosorożec, Bawół Afrykański, Lew, Lampard, i Słoń Afrykański :D Tak, tak, widziałem je wszystkie na wycieczce jeepem po Safari. Przez chwilę widziałem też antylopę! Ale wszystko jest bardzo dobrze zabezpieczone! Nie martw się. Bawoły nie biegają sobie pomiędzy naszymi namiotami, a ja nie śpię w lwiej jamie?! :D Stella też świetnie się tutaj czuje! Teraz jesteśmy nawet sąsiadami, bo ona mieszka dokładnie nade mną, w swoim gnieździe ;) Ma taaaaki wielki talent, że odrazu przeskoczyła jedną klasę. Potrafi powtórzyć bezbłędnie w zasadzie każdą melodię, jaką zagra nauczycielka. 

No tak, w końcu uczyła się śpiewać na Panfu :D

Przepraszam Cię Ella, muszę wracać teraz do mojej pracy, czyli karmienia małpek :D Każdego rana daję im świeże owoce i warzywa.

Do zobaczenia więc i trzymajcie się ciepło

Max i Ella

P.S. Tak na marginesie, to ja też dałam się porwać piłkarskiej gorączce i teraz będę trenować codziennie o 3 popołudniu na boisku. Może macie ochotę potrenować ze mną i poćwiczyć parę sztuczek i trików?


Max na Mistrzostwach Świata w RPA i mecz otwarcia

Saturday, 12 June 2010

Goeie môre Pandy ;)

haha, to po afrykanersku “Dzień dobry”! Nie, nie… nie po afrykańsku. Język afrykanerski to jeden z 11 oficjalnych języków, którymi posługują się mieszkańcy Republiki Południowej Afryki (RPA) :D Ale dzisiaj jestem taaaki zmęczony! Nie uwierzycie, dlaczego: Widziałem mecz otwarcia tegorocznych Mistrzostw Świata w piłce nożnej!! :D Naprawdę!! Na  żywo, razem z 95.000 pozostałych fanów piłki nożnej!!! Sam nadal nie mogę w to uwierzyć…WOOOW, jak cały ten tłum szalał i wiwatował. Fani tak głośno krzyczeli, śpiewali i klaskali, że cały stadion się aż trząsł! Muszę przyznać, że ta atmosfera porwała też i mnie i ja też byłem jednym z tych krzyczących i śpiewających kibiców…

Hihi, tak się składa, że widziałam to wczoraj w telewizji, kiedy kamera pokazywała Twój sektor. Ledwo można Cię było rozpoznać z tymi wszystkimi kolorowymi gadżetami piłkarskimi! :D

max_WM

A tak w ogóle, to jakim cudem udało Ci się dostać na stadion? Przecież bilety były już dawno całkowicie wykupione!?!

Heh…No wiesz… :cool: czasami dobrze jest być znaną Pandą ;) … albo znaleźć odpowiednią metodę na rozwiązanie takiego problemu! Ja mianowicie znalazłem ją tak w zasadzie przez przypadek… Zaraz po wylądowaniu na lotnisku wsiadłem w zły autobus, który zawiózł mnie prosto na Soccer City Stadion. Przed stadionem stały setki fanów, którzy próbowali desperacko dostać jeszcze bilety. Ale dla mnie nie był to oczywiście żaden problem :cool: Czmychnąłem pomiędzy nogami stojących tam fanów i nagle znalazłem się naprzeciwko 5-ciu ogromnych, umięśnionych ochroniarzy, którzy mierzyli mnie wzrokiem przez te swoje czarne okulary słoneczne….ajjjaajjj :???: … ale po chwili zaczęli się wszyscy naraz śmiać i szczypać moje policzki, po czym zawołali do mnie po angielsku, coś o Maxie… Oni mnie rozpoznali, mnie – super reportera!!!

Hhhhmmm, a ja myślę, że oni powiedzieli coś, co brzmiało mascot, co oznacza maskotkę :D Najprawdopodobniej myśleli, że jesteś jednym z tych włochatych maskotek jednej z drużyn, tych którzy często tańczą z fanami :D

:oops: Najważniejsze było to, że byłem na stadionie, nieważne jak się tam dostałem. Ale za to teraz jestem straszliwie zmęczony, więc położę się teraz w jednym z namiotów, tutaj w parku narodowym, w którym mieszka Stella. Całe szczęście, że mam tutaj swojego laptopa i łącze z internetem – mogę więc już niedługo opowiedzieć wam nieco więcej!

Ja już się nie mogę doczekać Twoich kolejnych relacji! Czy ktoś z was był może kiedyś w Afryce? Przeżyliście tam może jakąś przygodę?

Do usłyszenia
Ella
i Max

Sporty wyjaśnia zasady zabawy w obstawianie meczów oraz dzień Złotych Pand

Friday, 11 June 2010

Dzień dobry Pandy,

Czuję się jakoś tak dziwnie, nieswojo :???: Max wyjechał wczoraj do Afryki Południowej i do tej pory nie dał żadnego znaku życia. Żadnego telefonu, żadnego maila, nawet prostego SMSa nie dostałam!! Pewnie siedzi sobie teraz gdzieś na plaży w Afryce Południowej i zapomniał już dawno o Panfu i o mnie :(
A tymczasem poinformuję was wszystkich, co nowego dzieje się na Panfu, bo dzieje się dużo: Dzisiaj mam dla was WIELKIEGO newsa: rozpoczynają się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej!!!!! Wczoraj zajrzałam na chwilę na przebudowane boisko i stanęłam sobie na naszym pięknym, nowym podium na miejscu z numerem 1, hehe. Uwierzcie mi, odrazu można się tam poczuć, jak zwycięzca: jestem na podium, JA, kto by pomyślał?!? Tłum wiwatuje, zamykam oczy i pozwalam im na siebie patrzeć :cool: W pewnym momencie w przypływie emocji podnoszę wysoko moje ręce - jestem zwycięzcą!! Nagle słyszę odgłosy fanów JUCHHUUUUUUU!!!… No i nagle coś wybudza mnie z mojej wizji: to Sporty krzyczy do mnie rozbawiony i się ze mnie śmieje :oops: “Max na pewno dałby Ci głośny aplauz”… A przy okazji Sporty wyjaśnił mi, jak działa gra w typowanie w Mistrzostwach Świata, ale pewnie sam chętniej wam to wytłumaczy:

„Witajcie fani sportu!! Nawet sobie nie wyobrażacie, jak szybko bije moje piłkarskie serce, kiedy tylko myślę o Mistrzostwach Świata! Będą one trwały 4 tygodnie, a my będziemy mogli obejrzeć 64 gry, co oznacza 4 tygodnie gorących emocji ;) Także dla was kochane Pandy, ponieważ będziecie mogli każdego dnia obstawiać swoich faworytów w RPA. Ale żeby to zrobić, musicie założyć swoją własną księgę do obstawiania meczy, którą znajdziecie na boisku. Na każdy dzień przypada jedna specjalna strona, na której wypisane są wszystkie mecze rozgrywane danego dnia:

bett

Jednym kliknięciem możecie obstawić swój typ: Która drużyna wygra, która przegra, a może będzie remis? Ale najważniejszy z zakładów jest jednak ten główny, w którym obstawiacie ostatecznego zwycięzcę Mistrzostw Świata w piłce nożnej 2010. Oczywiście zakład ten jest szczególnie ważny także dlatego, że możecie wygrać super piłkarskie nagrody, które widzicie po prawej stronie w księdze! Widać tam różne możliwości, nagrody do wygrania, a specjalne gwiazdki pokazują wam, do których nagród jest wam coraz bliżej. To wszystko brzmi bardziej skomplikowanie, niż jest w rzeczywistości. Wypróbujcie sami i bawcie się dobrze! Dla rozgrzewki możecie dzisiaj obstawić swoje typy dwa razy: RPA przeciwko Meksykowi i Urugwaj przeciwko Francji. Mój typ to: hehe…oczywiście tego wam nie zdradzę :D powodzenia!“

Wszystko jasne? No to możecie teraz obstawiać według własnego zdania! Mam dla was jeszcze jedna niespodziankę! Co powiecie dzisiaj na dzień Złotych Pand? :D Może macie ochotę pojeździć samochodem, a może przejechać się konno? Miłej zabawy!

Do usłyszenia kochane Pandy
Ella i
Sporty

Max w RPA oraz Mistrzostwa Świata na Panfu

Wednesday, 9 June 2010

Republiko Południowej Afryki, przybywam!! Cześć tak w ogóle :)

Ach tak, więc lecisz teraz do Stelli i na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej… :(

TAK :D Czyż to nie jest podniecające? Już sobie nawet wszystko zaplanowałem: Jutro lecę do Johannesburga, a stamtąd jadę autobusem dalej do parku narodowego, w którym mieszka Stella. Jestem już taki podekscytowany i ciekawy, co mnie tam czeka! Może zobaczę tam leopardy z bardzo, bardzo bliska, albo jakąś gwiazdę piłki nożnej!?

Ohhh, to brzmi naprawdę…yyyymmmm…świetnie. Stella też na pewno bardzo się cieszy, że zobaczy swojego zastępczego tatę. Pozdrów ją ode mnie bardzo serdecznie.

No pewnie! Ale teraz muszę najpierw wszystko przygotować. Nie mam pojęcia, jaka tam jest pogoda. Tam jest teraz zima? No nic, pogadamy później!

No świeeeetnie! Max leci zupełnie sam do RPA :( Tylko dlaczego nie zapytał mnie, czy nie chciałabym polecieć razem z nim? Byliśmy przecież w zeszłym roku w podróży dookoła świata. Może mu się wtedy nie podobało tak bardzo, jak myślałam i teraz woli jechać na wakacje sam?!? Ach, tak bardzo będę za nim tęsknić!!
Czy was też dopadła już taka piłkarska gorączka, jak Maxa? Jeżeli tak, to mam dla was dobrą wiadomość, a nawet super świetną wiadomość :D Kiedy Max poleci na Mistrzostwa Świata, my przeniesiemy je tutaj, na Panfu!! Manny rozpoczął już wszelkie przygotowywania, a to dlatego, że zamieni nasze boisko w mały stadion piłkarski – z trybunami, podium i zabawnymi piłkarskimi chorągwiami :D to wszystko jest jeszcze zupełnie niegotowe, ale pokazał mi już swój projekt:

soccer field

Poza tym możecie obstawić swoich faworytów, wyniki meczów i wygrać super nagrody! Każda Panda dostanie specjalną księgę, w której będzie można zapisywać swoje typy. Manny położy ją jutro dla was na boisku, noooo…. kto zostanie piłkarskim mistrzem świata tym razem?

Do usłyszenia
Ella

Max wybiera się do Afryki Południowej

Monday, 7 June 2010

Dzień dobry wy bohaterskie Pandy,

HAHAAA! Udało nam się po raz pierwszy pokonać Krucio! Uratował się ucieczką i jestem pewien, że następnym razem dokładnie się zastanowi, czy chce zadzierać z nami Pandami jeszcze raz!

Ach, daj spokój Max, nie musisz teraz odgrywać nieustraszonego bohatera! Jeszcze wczoraj widziałeś siebie, jako kamienny posąg przed zamkiem, a dzisiaj Krucio to dla Ciebie pikuś!?! Ja na przykład trochę się go boję… :???:

Ciiii, ja oczywiście też! Ale dużo ostatnio o Krucio rozmyślałem i odkryłem wreszcie, jak można go najlepiej pokonać: z dosyć dużą determinacją i pozytywną energią. Tak robią przecież superbohaterowie. Przeciwstawiają się swoim wrogom bez mrugnięcia okiem, tak jakby przechytrzenie ogromnego potwora, albo wyrafinowanego przeciwnika było najłatwiejsze na świecie.

Skoro tak uważasz… To ja się bardzo cieszę, że mam tak nieustraszonego przyjaciela, jak Ty ;)

No tak, yyymmmm muszę Ci jednak jeszcze coś powiedzieć… :oops: Wiesz przecież, że Stella poleciała do Afryki Południowej no i…. tak sobie pomyślałem, że ją tam odwiedzę… Ale chciałbym być pewny, że Tobie to odpowiada. Poza tym, tam się też odbywają Mistrzostwa Świata w piłce nożnej :D Więc mógłbym upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu :)

Ale… CO?? Chcesz pojechać na wakacje beze mnie i zostawić mnie tu na Panfu zupełnie samą?? :shock: Ale…ale… co będzie, jeżeli Krucio tu wróci? Wtedy nie będzie tu mojego nieustraszonego przyjaciela, towarzysza przygód…

No tak, muszę się jeszcze przespać z tą myślą. Czy naprawdę powinienem to zrobić?

maxwonders

Do usłyszenia
Max
i Ella