Posts Tagged ‘nowości’

Woobys!!!

Monday, 4 May 2009

Drogie Pandy,

Mamy dziś dla Was wspaniałą nowinę! Być może już niebawem pojawią się na Panfu nowe zwierzątka domowe! Chodzi o urocze stworzenia, zwane Wooby (albo Woobisie) ! Ta informacja wymaga jeszcze potwierdzenia ale udało nam się już zdobyć zdjęcie owych niezwykłych zwierzaków. Zdjęcie zostało przysłane przez anonimową osobę do naszej redakcji. Ciekawe czy ta osoba wie nieco więcej o słodziutkich “Woobys” niż my?

Skąd pochodzą te milutkie zwierzątka?
Czy mają wspólne korzenie z Bolisiami?
Czy można zaadoptować Woobisia?
Jak żywią się te zwierzątka?
Czy Woobisie bywają niebezpieczne? (jakoś trudno mi w to uwierzyć…)
Czy Woobisie były już kiedyś na Panfu? Czy ktoś je tutaj już widział?

Ileż pasjonujących pytań! Obiecujemy, że zrobimy wszystko co w naszej mocy ,aby uzyskać dla Was te odpowiedzi. Myślę, że zaczniemy od małej rozmowy z Kamarią! Ona zawsze wie nieco więcej niż inni ;) Być może będzie umiała wyjasnić nam pochodzenie tych tajemniczych zwierzaków! Będziemy trzymać Was na bieżąco  na naszym blogu! Tymczasem, sami spójrzcie na te urocze buźki:

Nie wiem jak Wy, ale ja już nie moge sie doczekać spotkania z Woobisiami!

Trzymajcie łapy na pulsie!

Ella & Max

Witamy Maj !

Friday, 1 May 2009
Drogie Pandy,
W porcie na Panfu odbywa się wspaniała Majówkowa Impreza aby powitać nadchodzące lato! Są balony, muzyka i świetna atmosfera! Uznaliśmy, że urządzimy imprezy w dwóch miejscach na Panfu, tak aby Pandy nie deptały sobie za bardzo po łapach ;) : imprezy majówkowe odbywaja się więc w starym porcie oraz w San Franpanfu! Spędziliśmy całą noc dekorując oba miejsca i mamy nadzieję, że Wam się spodoba! Ponadto będziecie mogli posłuchać największych hitów naszego ulubionego zespołu na Panfu, czyli Smashing Pancakes! Wspaniale, prawda? A więc,załóżcie najfajniejsze letnie ubrania i do zobaczenia na imprezach!
Nie zapominajcie o Maszynie Niespodziance, która pojawiła się w jaskini już wczoraj! Codziennie sprawdzajcie czy Maszyna ma dla Was jakiś prezent! Nikt nie wie dokładnie kiedy Maszyna Niespodzianka rozdaje swoje wyjątkowe prezenty, dlatego musicie co dzień ją odwiedzić i przekonać się czy Wam się poszczęściło! :) Pamiętajcie, że przedmioty, które rozdaje Maszyna są unikalne i nie będzie można ich kupić w żadnym z katalogów! Dlatego naprawdę warto odwiedzać Maszynę codziennie! Czy byliście już w jaskini aby ją obejrzeć  z bliska? Nie mogę się już doczekać pierwszego przedmiotu, który wyjdzie z Maszyny! Ciekawe co to będzie?
Pamiętajcie także o nowej grze, którą możecie znaleźć w kiosku na basenie! Pack & Go to naprawdę świetna gra i dobry trening przed wakacyjnym pakowaniem ;) Wystarczy kliknąć na różową walizkę w kiosku i zacząć pakowanie! Dobrej zabawy!
Do zobaczenia na Panfu,
Ella & Max

Nowości, ciągle nowości!

Tuesday, 28 April 2009

Drogie Pandy,

Nasz dzisiejszy wpis będzie dotyczył głównie nowych przedmiotów, które już wkrótce pojawią się w katalogach Panfu!Jak już pisaliśmy, na Panfu robimy właśnie wielkie wiosenne porządki i chcieliśmy zrobić trochę miejsca w katalogach, tak aby móc co tydzień prezentować Wam nowe wspaniałe rzeczy dla Waszych Pand! Zanim pokażemy Wam nowe meble z katalogu wiosennego, chcielibyśmy zaprezentować fantastyczną nowość, która pojawi się na Panfu! Stworzyliśmy nową niesamowitą Maszynę, która będzie rozdawała unikalne przedmioty dla niektórych Pand! Wiele Pand skarżyło się, że wszystkie Pandy noszą podobne ubrania i mają podobne chatki i dlatego trudno jest się czasem wyróżnić i zabłysnąć oryginalnością.  Teraz wszystko się zmieni! Nasza nowa wspaniała maszyna będzie rozdawała unikatowe przedmioty dla wybranych Pand! Może i tobie się poszczęści! ;) Ta maszyna będzie dawała przedmioty tylko w ciągu jednego dnia w tygodniu i będziecie musieli odgadnąć co to za dzień i postarać się o zdobycie wspaniałego i wyjątkowego przedmiotu dla Waszej Pandy!

Ale jak dokładnie będzie działać ta maszyna?

Zaraz ci wszystko powiem, Max. Maszyna będzie rozdawać niepowtarzalne przedmioty, jak już mówiłam. Ale to nie jest zwyczajna maszyna. Nazwaliśmy ją Intergalaktyczna Maszyna do Unikalnych Przedmiotów Niespodzianek! Ale ja mówię  na nią w skrócie Maszyna Niespodzianka :)

Od przyszłego czwartku, Maszyna Niespodzianka będzie rozdawać jeden niezwykły przedmiot na tydzień.  Jaki to będzie dzień? Tego nikt nie wie, prócz Maszyny! To ona decyduje kiedy będzie dawać Pandom nowy przedmiot oraz co to będzie za rzecz! Wszystko jest w rękach naszej Maszyny Niespodzianki! Jedno jest pewne, będą to za każdym razem wspaniałe przedmioty, które na pewno spodobają się Waszym Pandom! Od przyszłego czwartku zapraszamy Was więc do odwiedzania Maszyny Niespodzianki codziennie. Wówczas odpowie Wam czy trafiliście na dobry dzień lub czy należy spróbować ponownie. Oto jak wygląda ta niesamowita Maszyna:

Ale to nie wszystko, Ella! Jutro pojawią się także nowe meble  w stylu afrykańskim oraz dwa stroje Bolisiów w katalogu z ubraniami! :) Jak Wam się podoba ten styl? Ja osobiście bardzo lubię te afrykańskie meble i chyba od razu kupię sobie tę kanapę i dywan!


Trzymajcie łapy na pulsie, Pandy !

Do zobaczenia wkrótce!

Ella & Max

P.S: Pamiętajcie o naszych Wiosennych Porządkach! Niektóre przedmioty z katalogów będzie można kupić już tylko przez parę dni! Nie przegapcie tej ostatniej okazji na zakup fajnego przedmiotu!

Pomarańczowy szał!

Wednesday, 22 April 2009

Cześć Pandy!

W ten czwartek znów pojawią się nowe ubrania w katalogu Panfu! Oto mały przedsmak tego, co będziecie mogli znaleźć w tym tygodniu na stronach naszego katalogu z ubraniami:



Pewnie się zastanawiacie co to za dziwny pomarańczowy strój i co może oznaczać ten napis “Queens Day” (Dzień Królowej)? Postanowiliśmy przybliżyć Wam w najbliższym czasie tradycje i święta naszych europejskich przyjaciół. W tym tygodniu będziecie mieli okazję dowiedzieć się więcej o specjalnym święcie obchodzonym w Holandii. 30 kwietnia odbywa się właśnie Queens Day, podczas którego świętuje się urodziny holenderskiej królowej. Na ulicach Holandii odbywa się wówczas wielki festyn, podczas którego każdy sprzedaje wszystko na co ma ochotę. Dzieci mogą na przykład sprzedawać swoje zabawki lub własnoręcznie upieczone ciastka. W całym mieście odbywają się koncerty i różne imprezy. Wszyscy ubierają się na pomarańczowo i zakładają różne ciekawe ozdoby w tym kolorze. Jest to naprawdę wyjątkowy i szalony dzień w Holandii!

Co roku, wiele osób przejeżdza specjalnie do Amsterdamu na Queens Day, ponieważ to właśnie tam odbywają się największe uroczystości. W końcu Amsterdam to stolica i największe miasto w Holandii!

Myśle więc, że będzie wspaniale jak na Panfu też uczcimy ten dzień i wszyscy ubierzemy się na pomarańczowo 30 kwietnia! ;)

Do zobaczenia !

Wasza Ella

Przygoda z Maszyną – 3

Wednesday, 25 March 2009

Profesor Bookworm trzymał w ręku zniszczony kabel i patrzył na niego z niedowierzaniem. ” Te przeklęte gryzonie zrobiły sobie niezłą ucztę! Wszystko zniszczyły! Jak to się mogło stać?”, zastanawiał się poddenerwowany Profesor. ” Teraz ta biedna maszyna jest zupełnie bezużyteczna!”. ” To nie maszyna jest biedna, Profesorze, tylko Max! Zamienił go pan na zawsze w małe dziecko i martwi się teraz o jakąś kupę złomu?!”. Trudno mi było powstrzymać emocje w takiej chwili… Bardzo lubię i szanuję Profesora ale czasem mówi on dziwne rzeczy. Profesor spojrzał na mnie i na małego Maxa i wytłumaczył, że przecież nie będzie on małym niemowlakiem przez całe życie. Pandy, tak jak i ludzie oraz inne żyjące stworzenia na tym świecie dorastają. ” Za trzynaście lat Max znów będzie tym samym młodym chłopakiem co wczoraj! Trzeba tylko cierpliwie poczekać.” Trzynaście lat! Czy Profesor postradał już zupełnie zmysły!? Jak on w ogóle może brać taką sytuację pod uwagę? Po chwili Bookworm dodał spokojnym głosem: “Zrobię wszystko co w mojej mocy aby naprawić tę sytuację. Potrwa to jednak kilka dni zanim uda mi się zreperować maszynę. Wróćcie do mnie za parę dni. Teraz wracajcie już do domu, a ja zabieram się od razu do pracy!”


Złapałam więc Maxa za jego małą rączkę i pomogłam mu wyjść z jaskini. Biedak ledwo trzymał się na nogach… Jeszcze nawet nie nauczył się chodzić! Zajęło nam sporo czasu zanim wreszcie udało nam się wydostać z laboratorium Profesora. Mały Max był uroczy ale chodzenie z nim za rączkę było bardzo uciążliwe… W tym tempie dotrzemy do domu w przyszłym tygodniu, pomyślałam. Wpadłam wtedy na pomysł,żeby zajrzeć do sklepu i zobaczyć czy mogę tam kupić wózek dla niego. Wtedy łatwiej i szybciej będziemy mogli się przemieszczać! Mały Max zaczął od razu protestować. Nie podobał mu się pomysł leżenia w wózku. “Jak ja będę wyglądał, Ella? Ale będzie mi wstyd, jeśli ktoś mnie zobaczy w takim stanie!”. Uznałam jednak, że nie ma innego wyjścia i kupiłam wózek, do którego wsadziłam Małego Maxa. Spacerowaliśmy sobie po Panfu ale mój Mały Dzidziuś tylko marudził i marudził! “Max uspokój się! Głowa mnie już boli!” “Ale Ella, to straszne, nie mogę tak wyglądać, nie chcę być małym dzieckiem, nie chcę, nie chcę, nie chcę…” Hop! wsadziłam mu smoczek do buzi i miałam chwilę spokoju, żeby przemyśleć sytuację. Max zasnął prawie od razu! Niemowlęta śpia przecież bardzo dużo!

Gdy dotarliśmy w końcu do domu, wyjęłam Małego Maxa z wózka. Był cały mokry! ” O nie! Zrobił siusiu w majtki..” Nie mogłam go jednak za to winić. Był przecież teraz tylko małym dzieckiem i takie rzeczy były od niego niezależne. Musiałam jednak wziąć głęboki oddech zanim odważyłam się założyć mu pieluchę. Powiem szczerze, że był to nie lada wyczyn!

Następnego ranka, Max obudził się o czwartej z wielkim krzykiem. Znów złapałam za smoczek i… znów zadziałało! Max się uspokoił, a ja mogłam jeszcze na chwilę usnąć przed kolejnym ciężkim dniem.

Gdy obudził się nieco później dałam mu na śniadanie butelkę mleka. Nie mogłam przecież  mu zrobić jego ulubionej kanapki bo Mały Max nie miał jeszcze zębów. Czułam się coraz mniej jak jego najlepsza przyjaciółka, a coraz bardziej jak jego mama. Ta nowa rola była trochę dziwna ale nawet dobrze się w niej czułam.

Następnie ubrałam go i zaprowadziłam do szkoły. Nie mogliśmy przecież przestać przychodzić na zajęcia bo byśmy mieli kłopoty w szkole. Gdy dotarłam przed szkołę, wszyscy spojrzeli się na mnie z ogromnym zdziwieniem. ” To twoje dziecko, Ella? Nic nam nie mówiłaś!”- śmiali się inni uczniowie. “Ale wy jesteście niemądrzy! To przecież Max! Nie poznajecie? Wziął udział w eksperymencie naukowym u Profesora Bookworma ale nie wszystko poszło tak jak trzeba… Teraz Max jest niemowlakiem i nie wiadomo kiedy znów odzyska swoja normalną postać!” Koledzy i koleżanki ze szkoły spojrzeli na mnie z niedowierzaniem: ” Myślisz, że uwierzymy w takie bajki? To przecież niemożliwe. Ale trzeba przyznać, że ten maluch jest całkiem podobny do naszego Maxa! Chodź tu mały, pokaż się lepiej!” Max od razu schował się pod swoja kołderkę. Ta cała sytuacja była dla niego nieznośna i czuł się bardzo zakłopotany. I szczerze mówiąc, rozumiałam jego uczucia.

Dzień w szkole był nieco dziwny bo co chwilę musiałam wstawać i pilnować czy Max nie jest głodny, czy się nie zmoczył itp… Ale w sumie to przespał prawie wszystkie lekcje i nawet mu trochę zazdrościłam, że on może sobie tak słodko spać, gdy ja musiałam rozwiązywać zadania z matematyki. Po szkolę szybko wyruszyliśmy do laboratorium Profesora Bookworma. “Ach, jesteście w końcu! Czekałem na was!”, przywitał nas szalony profesor przed drzwiami. ” Mam dla was wspaniałą nowinę: maszyna znów działa jak należy! Myszy i inne gryzonie już nam nie będą wchodzić w drogę. Opracowałem specjalny system Anty Gryzoniowy!”, powiedział profesor dumnym głosem, przeżuwając coś w ustach. ” Czym się pan tak zajada?” spytałam z ciekawości. ” To chleb z serem! Moja ulubiona przekąska! Zawsze jadam ser gdy pracuję. Pomaga lepiej mi się skupić.” Rozejrzałam się po laboratorium i zobaczyłam, że w kącie leży wielki napoczęty bochen chleba oraz niewiele mniejszy kawałek  żółtego sera. ” Profesor Bookworm dziwi się, że myszy tu przychodzą podczas gdy rozrzuca on po całym pokoju kawałki sera i chleba!?!”, pomyślałam sobie. Gdybym była myszą sama bym przyszła tu na obiad! Zachowałam jednak to spostrzeżenie dla siebie. Nie chciałam denerwować jeszcze bardziej Małego Maxa, który i tak był już u kresu wytrzymałości jako niemowlak. Nie warto tworzyć nowych konfliktów. Jednak na przyszłość Profesor powinien trochę bardziej przemyśleć swoje czyny…

“Max, możesz już wejść do maszyny. Kabina czeka! Wiesz już co robić, prawda? No już biegnij! Przepraszam, zapomniałem: Raczkuj! Hihihi! “. Max nie uznał, że był to śmieszny żart i z poważną miną przeraczkował w stronę zielonej maszyny. I znowu byliśmy w tym samym punkcie. Kabina, masywne drzwi, trzask!, coraz szybszy turkot maszyny, dym, iskry i …

Ella, już wystarczy na dziś! Jutro opowiesz resztę historii.

No dobrze. Słyszeliście! Jutro opowiem wam co się wydarzyło dalej z Maxem i tajemniczą maszyną!

Mam dla Was dobrą nowinę, która nie ma nic wspólnego z niemowlakami czy zielona maszyną! Od czwartku pojawi się na Panfu nowa opcja: z okazji urodzin każdego gracza będzię sie odbywać mała impreza w jego chatce na drzewie! Chatka zostanie udekorowana specjalnie na tę okazję tak abyście mogli urządzić wspaniałą zabawę! Świetna nowina, prawda? ;)

A więc do jutra na dalszą część opowiadania!