Posts Tagged ‘polską’

Max i Ella w Polsce / Część 2

Wednesday, 15 July 2009

Dzień dobry Pandy!
Co u Was słychać :D

My nie możemy przestać zwiedzać tego wspaniałego miasta, jakim jest Kraków! Jest tu tyle ciekawych rzeczy do obejrzenia, że każdą wolną chwilę spędzamy zwiedzając!

Czy chcielibyście usłyszeć koniec legendy o smoku? Z Waszych komentarzy wynikało, że wielu z Was zna tę słynna polską legendę. Ale nie odmówimy sobie przyjemności opowiedzenia Wam jej jeszcze raz, tak jak usłyszeliśmy ja od starca na zamku Wawelskim. Udało mi się w końcu namówić nieco przerażoną Ellę, aby udać się na zamek na spotkanie z panem…hmmm…jak on miał na imię?

Pan Jacek !

No tak! Oczywiście… pan Jacek! Zapytałem pani siedzącej w kasie czy zna może naszego starszego przyjaciela. Powiedziała nam, że pracuje on w zamku i jest strażnikiem. Wskazała nam drogę i wyruszyliśmy w stronę zamku na długo oczekiwane spotkanie… Muszę Wam powiedzieć, że Ella przez całą drogę tak mocno mnie trzymała za rękę, że omal nie narobiła mi siniaków! ;)

Wiesz jakie są zamki! Takie duże, ciche i ponure! Brrrr… Nagle ktoś dotknął mojego ramienia i podskoczyłam niemal pod sam sufit! Bałam się, że to duch albo gorzej… smok!

Smok raczej nie dotknął by ci ramienia Ella, tylko pożarł od razu w całości hihi ;)

Już dobrze, Max. Byłam lekko nerwowa, przyznaję… Gdy się odwróciliśmy nie było oczywiście za nami nikogo innego, tylko pan Jacek – strażnik zamku i nasz przyjaciel poznany w pociągu do Krakowa…

Przywitał nas bardzo serdecznie i zapytał czy chcemy usłyszeć dalszą część legendy o Smoku Wawelskim. Brzmiało to mniej więcej tak:

“Książę Krak ogłosił wszystkim rycerzom z bliska i daleka: “Kto zabije smoka, dostanie ode mnie pół królestwa i moją córkę za żonę”. Wielu dzielnych rycerzy stawało do walki ze smokiem. Żadnemu jednak nie udało się go pokonać. W końcu młody szewc, który przypatrywał się dokładnie tym wszystkim zmaganiom, wpadł na wspaniały pomysł! Wypchał skórę owcy siarką i podrzucił pod pieczarę smoka. Głodny potwór zobaczywszy smakowitą owieczkę nie zastanawiał się długo – pożarł ją jednym tchem!

Zaraz potem poczuł pieczenie w brzuchu. Z każdą chwilą piekło go coraz bardziej. Spragniony pobiegł na brzeg Wisły i począł łapczywie pić wodę z rzeki. Wypił jeden łyk, drugi, trzeci, ale ciągle nie mógł ugasić pragnienia. Pił więc dalej, pił, aż pękł! Miasto zostało uwolnione od straszliwego smoka, a szewc otrzymał od króla obiecaną nagrodę i poślubił jego córkę. I oczywiście żyli oni długo i szczęśliwie…”

Szczęśliwe zakończenia lubię najbardziej! ;)

To tylko legenda, Ella!

No tak, ale na pewno jest w niej ziarnko prawdy! Takie historie… znaczy legendy mogą zdarzyć się czasem naprawdę. Co Wy o tym sądzicie?

Tak czy inaczej, Kraków nam się bardzo spodobał i chętnie tu wrócimy! Ale jutro wyruszamy już w dalszą drogę do… Holandii! Ciekawe czy tam też mają podobne legendy?

Oczywiście wysłaliśmy Wam pocztówkę z Polski! Listonosz powiedział, że wyrzucił ją gdzieś, gdzie jest zawsze bardzo głośno…. Ciekawe co to za miejsce? Nie mam bladego pojęcia, ale może Wy już wiecie!

Do zobaczenia,
Max
i  Ella

Max i Ella w Polsce / Część 1

Monday, 13 July 2009

Witajcie Pandy!

Jak minął Wam weekend?  Czy dostaliście naszą pierwszą pocztówkę? Jak pisaliśmy Wam z Berlina, wyruszyliśmy pociągiem do Polski. Teraz piszemy do Was z pięknego polskiego miasta: Krakowa! Kraków mieści się w południowej Polsce i jest miastem o bardzo długiej i ciekawej historii. Miasto to było kiedyś siedzibą władców Polski. Na wzgórzu Wawelskim mieści się Zamek Królewski, który był przez wieki rezydencją królów. Chcieliśmy zwiedzić zamek, ale nie jestem już taka pewna czy to dobry pomysł. Pewien starszy mężczyzna opowiedział nam straszną historię w pociągu…


To nie była historia, Ella, tylko legenda.

Legendy to też historie, prawda? Zawsze jest w nich nuta prawdy… Sama nie wiem. Tak czy inaczej, oto jak brzmiała ta legenda:

Dawno, dawno temu, za czasów panowania Księcia Kraka – legendarnego założyciela Krakowa – często znikały młode dziewczyny i nikt nie wiedział, co się z nimi stało. Miasto żyło w strachu i młode dziewczęta bały się wychodzić na ulice. Aż pewnego razu okazało się, że u stóp Wawelskiego Wzgórza w ogromnej pieczarze żył straszliwy smok. Porywał on nie tylko bydło i zwierzynę, ale jego przysmakiem były także młode dziewczyny… Król bał się o swoją ukochaną córkę Wandę i ogłosił więc, że najdzielniejszy rycerz, który zdoła zabić smoka, dostanie od niego pół królestwa oraz jego córkę za żonę. Zgłosiło się wielu ochotników, ale czy któremuś udało się pokonać okrutnego smoka?

Starzec nie powiedział nam nic więcej. Umówił się z nami dziś na zamku i obiecał, że opowie nam resztę legendy.

Trochę się martwię… Co będzie jeżeli ten straszliwy smok nadal tam mieszka i pożera niewinne dziewczyny? A może lubi też Pandy? Och, to straszne…A może jakiś stary i arogancki rycerz zdołał pokonać smoka i biedna Wanda musiała poślubić mężczyznę, którego wcale nie kochała – zgodnie z obietnicą króla? Do końca życia musiała żyć pod jednym dachem i jadać kolacje z niesympatycznym mężem, a teraz jej wściekły duch krąży po komnatach zamku i straszy gości… Brrr! Straszna historia!

Ella, masz bujną wyobraźnie… A może wszystko dobrze się skończyło? Zaraz się o wszystkim dowiemy i tak! Opowiemy Wam o naszej przygodzie na zamku już jutro!

Do zobaczenia Pandy!

Max i Ella


Panfu Video

Tuesday, 22 April 2008

Hej Pandy!

Tutaj znajdziecie pierwszy ekscytujący film o Panfu, niespodzinką jest to, że film jest w języku niemieckim. Czy są jakieś pandy w Panfu które mówia po Niemiecku?

Jeśli nie, to macie dwa wyjścia z tej sytuacji. Możecie spróbować nauczyć sie też i tego języka lub jeszcze lepiej, spróbujcie pobudzić wyobraźnię i domyslić się o czym mówią Pandy z naszego sąsiedniego kraju – Niemiec. Pomóżcie nam zrobic polską wersję filmu, możecie też przesyłać nam pomysły z tekstami które powinny znaleźć się w polskim filmie o Panfu.

Do zobaczenia wkrótce!

Wasz zespół Panfu