Posts Tagged ‘profesor bookworm’

Quiz: udowodnijcie wasze telepandyczne zdolności!

Saturday, 6 November 2010

Cześć Pandy,

noooo, i jak wam idzie z waszą nową zdolnością, z Telepandią? :mrgreen: Czujecie coś w swoich głowach? Jakieś mrowienie? Jakiś przepływ informacji? Na szczęście Prof. Bookwormowi udało się połączyć nasze pandzie głowy bez użycia kabli. Nawet nie chce sobie wyobrażać, jaki zapanowałby na Panfu chaos, jeśli każda pandzia głowa była by połączona kablem z milionem innych głów. :shock:

Myślę, że to się nazywa sałatka z kabli. ;) Wiecie może, co oznaczają poszczególne symbole nad waszymi głowami? Przygotowaliśmy dla was małą zagadkę obrazkową. W ten sposób możecie sprawdzić, jak duże są w rzeczywistości wasze zdolności telepandyczne i czy potrzebujecie może jeszcze trochę poćwiczyć. No bo przecież nie możecie oznaczyć żadnego symbolu nieprawidłowo, prawda? ;)

**********************************************************

Quiz: Co właśnie robi Panda, albo co zamierza zrobić?

a) b)c)d)

e)f)g)

**************************************************************

Mała wskazówka: Jeżeli nie znacie odpowiedzi, to zajrzyjcie po prostu do komentarzy i sprawdźcie czy inne Pandy nie napisały tam już swoich rozwiązań. Jestem pewien, że razem rozwiążecie tę zagadkę, a wasze nowe zdolności znacznie wzrosną! ;)

Do usłyszenia
Max
i Ella

Pęcherze nad głowami Pand

Friday, 5 November 2010

Cześć Pandy,

dzisiaj opowiemy wam, jak to jest być królikiem doświadczalnym  Prof. Bookworma, podczas jego nowego odkrycia „Telepandii“. Kiedy Prof. Bookworm wyjaśnił nam, że ma to coś w spólnego z telepatią i połączył nasze głowy, moją i Elli, aż wstrzymałem oddech. Nareszcie będę mógl odczytać Elli myśli. :mrgreen:

Na szczęście Telepandia funkcjonuje nieco inaczej… Inaczej nie musielibyśmy już ze sobą w ogóle rozmawiać. :D Prof. Bookworm wcisnął ten duży czerwony przycisk uruchamiający. Natychmiast poczułam lekkie drgawki przebiegające przez moją głowę. Przyznam, że było to nawet przyjemne, trochę jak masaż głowy. ;) Prof. Bookworm chciał nam pokazać, dlaczego to jego odkrycie jest takie dobre. Wetknął Maxowi latarkę do ręki i polecił mu przez nią patrzeć. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom, kiedy zobaczyłam co się stało dalej: Dokładnie nad głową Maxa zaczął powstawać wielki bąbel! A w nim unosiła się lornetka. :shock:

Nie mogłam już ukryć mojego podniecenia. “Booooahhhh, niesamowite“ powiedziałam. „CO TO JEST?“. Prof. Bookworm spojrzał prosto na mnie. „To jest Telepandia. :cool: Teraz będziecie mogli nawet zobaczyć, robi jakaś inna Panda – czy czyta, gra, przegląda katalog, albo może właśnie pisze. Możecie też zobaczyć, co dana Panda zamierza, kiedy opuszcza dane miejsce, albo kiedy ktoś opuszcza grę.“ No i rzeczywiście! Kiedy Prof. Bookworm zniknął w drzwiach, nad jego głową pojawiło się słowo „plaża“. :D

Chcecie wiedzieć, jak to dokładnie działa z tą Telepandią? A więc na plażę! Tam właśnie stoi Prof. Bookworm, żeby dać wam rady i odpowiedzi.

Do usłyszenia
Max
i Ella

Nowe odkrycie Prof. Bookworma: Telepandia

Wednesday, 3 November 2010

Cześć Pandy,

Czy widzieliście już te błyski z latarni? Są przerażające!! To, że nowy eksperyment Prof. Bookworma jest niebezpieczny, wiedzieliśmy już wcześniej, ale to że będzie majstrował z jakimiś błyskawicami, przeszło wszelkie nasze oczekiwania… :???: Co szalonego planuje Prof. Bookworm, że naraża swoje życie na niebezpieczeństwo?

Cokolwiek to jest, na pewno jest niesamowite! :shock: Ale nie bylibyśmy super reporterami, gdybyśmy nie zbadali dokładnie tej sprawy ;) – a to prowadzi wprost do centrum  niebezpieczeństwa, czyli do latarni…

Ella i ja wybraliśmy się tam już wczoraj wieczorem. Wspięliśmy się po schodach latarni z chybotającymi się kolanami. Schodek po schodku, robiło się coraz jaśniej, a przy każdym dotknięciu poręczy, kopał nas lekko prąd. AUA! Kiedy wreszcie dotarliśmy wyczerpani na górę, zostaliśmy prawie oślepieni – tak jasny było światło docierające z dużego pomieszczenia, które Prof. Bookworm używał do swojego eksperymentu. Wszędzie błyskały promienie światła. Czułem się, jakbym był w środku mikrofalówki. :???:

Prof. Bookworm powitał nas przyjacielsko słowami: „Super! Osoby do testowania mojego nowego eksperymentu!“ i mocno zatarł przy tym ręce. OSOBY DO TESTOWANIA? :shock: „Nie, dziękuję. Nie chcemy być jakimiś królikami doświadczalnymi…“ próbowałam go delikatnie przekonać, że to nie jest najlepszy pomysł. Ale zanim zdążyłam cokolwiek dodać, Prof. Bookworm włożył nam na nosy przezroczyste, ochronne okulary i połączył nasze głowy czerwonym kablem.

„C-c-ooo się teraz z nami stanie?“ zapytałam ze strachem. „Testuję właśnie mój eksperyment – Telepandię!“. „TELEPANDIĘ??“ zapytaliśmy z Maxem nie dowierzając. „No tak, to jest trochę podobne do Telepatii“ i po chwili dodał wahając się „tyle, że dużo łatwiejsze i z polem elektrycznym… Oj, spróbujcie po prostu!“ a potem włączył ten wielki, czerwony pczycisk „WŁĄCZ“… Co stało się później, opowiemy was w piątek. Wtedy też Prof. Bookworm będzie stał na plaży, żeby objaśnić wam dokładnie swoje nowe odkrycie.

Do usłyszenia
Ella i Max

Ella ma dziwne przeczucie

Saturday, 9 October 2010

Dzień dobry Pandy,

dzisiaj rano byliśmy znowu w jaskini u Prof. Bookworma, żeby się dowiedzieć czy jego dziwaczne wynalazki rzeczywiście zadziałały. Na szczęście nie miał na sobie swoich okularów 1010110, więc rozpoznał nas od razu: „Świetnie, że jesteście! Za chwilę będziecie świadkami jednego z najważniejszych momentów w mojej karierze:, ja, Prof. Bookworm, połączę kabel z prądem do komputera. Podczas 5- godzinnej ”operacji” maszyny zagadek, udało mi się za pomocą moich okularów 1010110 oraz Extranatora wydobyć z niej kod programujący i wprowadzić go do mojego komputera. Tak więc gra labirynt została zaprogramowana na moim komputerze! Teraz muszę jedynie połączyć odpowiedni kabel z odpowiednią wtyczką… czekajcie…“

„Gotowe!! :D Więc, teraz tylko musimy się uzbroić w cierpliwość i czekać, aż komputer naładuje się prądem. A wtedy będziecie mogli sobie rowiązywać labirynt tutaj, w jaskini!“

Super! Ale szczerze mówiąc: to nie wiem, czy ten najważniejszy moment Prof. Bookworma rzeczywiście będzie taki ciekawy. Niby nie patrzyłam bardzo uważnie, kiedy podłączał ten kabel do komputera. To przecież taki zwykły kabel z wtyczką, którą się wkłada do kontaktu, prawda? Ale mimo to, jakoś tak mam dziwne przeczucie co do całej tej sprawy. Miejmy nadzieję, że Prof. Bookworm nic nie pokręcił i wszystko zrobił prawidłowo! Czasami bywa taki niezdarny. A może wam też się wydaje, że coś jest nie tak?
Oczywiście damy wam znać, jak tylko komputer będzie już naładowany prądem

Do usłyszenia
Ella
i Max

Najnowsze odkrycie Prof. Bookworma

Friday, 8 October 2010

Cześć Pandy,

właśnie odwiedziliśmy Prof. Bookworma w jaskini. To dopiero było przeżycie! Na początku nawet się nie zorientował, że stoimy koło niego. :shock: Zamiast tego biegał tam i z powrotem, jakby go goniła jakaś pszczoła… i ciągle powtarzał słowa takie, jak: „ekstrahować“, „labirynt“ czy „kod“.

A jak on wyglądał!! Na nosie miał takie dziwaczne okulary z różnymi przyciskami, a w ręku jakieś komiczne urządzenie, które już kiedyś widziałam. Przez chwilę myśleliśmy, że Prof. Bookworm już kompletnie zwariował. Wiecie przecież, jak szaleni są niektórzy profesorowie. ;)

Ale to przecież jest całkiem normalna rzecz… tak myślę. Prof. Bookworm oznajmił nam w końcu, co to dokładnie jest. Dzięki tym wszystkim wynalazkom chce wyciągnąć z maszyny zagadek grę w labirynt i zaprogramować ją na swoim komputerze. Tak, żebyśmy mogli wszyscy rozwiązywać sobie labirynt, kiedy tylko chcemy. Super pomysł, co nie? To dziwne urządzenie, które wyglądało jak tak zwany promiennik laserowy to tak naprawdę Extranator. Za pomocą jego zielonych promieni można otworzyć nawet ściany maszyny zagadek… „A dzięki okularom 1010110 mogę zajrzeć do maszyny zagadek i podejrzeć specjalny kod programujący. Potem muszę to wszystko przenieść do mojego komputera i połączyć 2 kable i gotowe! :mrgreen:

No tak, jeśli będzie działać… Co prawda niewiele z tego z Maxem zrozumieliśmy, szczerze mówiąc. Ale mimo to, przytakiwaliśmy na wszystko i cieszyliśmy się razem z nim. Przynajmniej nie wyszliśmy na jakichś głupich. :oops:

Będziemy jeszcze wszystko to uważnie obserwować i na pewno damy wam potem znać, czy wszystko działa, czy nie.

Do usłyszenia
Max i
Ella