Posts Tagged ‘restauracja’

Dzień Frytek!

Friday, 16 October 2009

Witajcie Pandy!

Dzisiaj, jak już zapewne wiecie, jest Dzień Frytek na Panfu! Musicie koniecznie zdobyć kostium i udać się do restauracji Bruna w San Franpanfu! Bruno uwielbia poznawać nowe Pandy i urządza świetne imprezy tematyczne! Jeżeli byliście w środę na Dniu Ketchupu, to wiecie o czym mówię! ;)

Ja dostałam swój kostium dzień wcześniej, ponieważ pomogłam Bruno w przygotowaniach do imprezy. Nie mogłam się powstrzymać i musiałam przymierzyć go od razu po szkole. Zabrałam Maxa do miasta i przebrałam się w przebieralni. Kiedy wyszłam zza kotary, Maxowi dosłownie szczęka opadła! :)

MaxEllaFrenchFries_small

Myślałam, że wyglądam wspaniale i dlatego Max nic nie mówił. Oniemiał z wrażenia! Ale nagle zaczął się tak głośno śmiać, że o mało co ściany się nie zatrzęsły!

To było silniejsze ode mnie, Ella! Wyglądałaś prześmiesznie! Nie obrażaj się. Przecież miałaś na sobie paczkę frytek!

Gdybyś nie wiedział, Max, to ta paczka frytek została stworzona przez naszą najsłynniejszą projektantkę – Lili Panphung. Kto, wie być może okaże się to ostatnim krzykiem mody w Paryżu i Mediolanie?

Haha. Kto wie? ;) Ale dość gadania, Ella! Ja też dostałem już dziś swój kostium i pędzę go założyć! W ten sposób ty też będziesz mogła się pośmiać. Wy też lećcie po Wasze kostiumy i przyjdźcie do restauracji na imprezę! Do zobaczenia!

Miłego weekendu,

Max i Ella

Max i przerażające czerwone plamy!

Friday, 16 October 2009

Drogie Pandy,

Czy byliście w restauracji “Chez Bruno” w środę? Odbyły się pierwsze urodziny restauracji z San Franpanfu i z tej okazji szef kuchni ogłosił Dzień Ketchupu!

Udało Wam się zdobyć specjalny strój ketchupu? Muszę przyznać, że Max wyglądał w nim naprawdę śmiesznie! ;) Zresztą tamtego ranka Max miał przygodę z ketchupem…

Chciałem o tym zapomnieć Ella, ale skoro już o tym wspomniałaś… Byłem przerażony! Wystraszyłem się tak, że miałem gęsią skórkę na łapach przez cały dzień!

Zacznijmy od początku, Max… A więc w środę rano, wstałam bardzo wcześnie, aby przed szkołą pójść do restauracji Bruna i pomóc mu w przygotowaniach do Ketchupowej Imprezy! Ugotowaliśmy chyba z tonę pomidorów! W końcu miał to być Dzień Ketchupu, więc nie mogło go zabraknąć! Tak czy inaczej, umówiliśmy się z Maxem, że wpadnie do mnie przed lekcjami i pójdziemy razem do szkoły. Punkt ósma, Max zapukał do drzwi mojej chatki. Ledwo zdążyłam wrócić z restauracji i nawet się jeszcze nie przebrałam. Ale nie chciałam spóźnić się do szkoły, więc po prostu zarzuciłam na siebie kurtkę i byłam gotowa do wyjścia!

Kiedy otworzyłam drzwi i przywitałam się z Maxem, zobaczyłam nagle jak jego twarz robi się biała jak mąka, a jego oczy wypełnione są przerażeniem! Zupełnie jakby zobaczył ducha! Nagle Max zaczął przewracać oczami i…zemdlał!

Pobiegłam więc do kuchni, aby przynieść mu szklankę wody i go ocucić. “Biedny Max… Co mu się stało? Czego on się tak przestraszył?”, myślałam sobie.

Na szczęście Max szybko otworzył oczy i poczuł się lepiej. Spojrzał w moją stronę i zapytał cichym i przerażonym głosem: “Ella, co to za ślady na twojej koszulce? Czy to krew? Co ci się stało? Trzeba ci jakoś pomóc i to szybko! ”

Spojrzałam na siebie w lustrze i rzeczywiście zauważyłam kilka dużych czerwonych plam na swojej koszulce. Ale to nie była żadna krew, tylko ketchup, który rano przygotowywałam u Bruna! Ale muszę przyznać, że rzeczywiście wyglądałam trochę dziwnie…

Dziwnie? To było straszne Ella! Myślałem, że coś ci się stało! Nie znoszę widoku krwi, za każdym razem od razu mdleje… Ale kiedy dowiedziałem się, że to tylko ketchup, ulżyło mi!

Dobrze, że nie zemdlałeś na widok tych wszystkich butelek ketchupu u Bruna w środę! ;)

Do zobaczenia Pandy i pamiętajcie, że impreza u Bruna trwa: dziś jest Dzień Frytek!!!

Max i Ella

max ella try4

sanfranpanfu_pommes1

Rudowłosy Mistrz Frytek

Monday, 12 October 2009

Cześć Pandy!

Jak minął Wam weekend? Podobało Wam się zaćmienie Słońca? Było niesamowicie, prawda? Czy udało Wam się zobaczyć coś wyjątkowego przez okulary od Jay-Pea?

Zaćmienie było fantastyczne, ale pewnie chcielibyście przeczytać co się wydarzyło podczas naszej wizyty w restauracji w San Franpanfu! Pamiętacie, że martwiliśmy się o szefa kuchni i uznaliśmy, że sami sprawdzimy co się tam dzieje. Cichutko, na palcach, wkradliśmy się do kuchni i zobaczyliśmy tam tony frytek! Takie ilości pysznych i chrupiących frytek, że Pandy na Panfu mogłyby je jeść przez następny rok! Nagle ktoś pojawił się w oknie! Podskoczyłem jakbym zobaczył ducha!!! Miał włosy czerwone jak ogień i… pełno frytek we włosach! Wtedy strach zamienił się w śmiech… wyglądał naprawdę śmiesznie! :)

Kiedy otworzył okno, pomyśleliśmy, że na nas nakrzyczy! W końcu wkradliśmy się do jego kuchni… Ale stało się coś zupełnie innego: “Max! Ella! Super-reporterzy Panfu! jak miło, że wpadliście do mnie. Robię właśnie trochę frytek. Poczęstujecie się?” powiedział miłym głosem.

Byliśmy bardzo zaskoczeni! Był naprawdę bardzo miły, a my się go przestraszyliśmy! Zaprowadził nas do blatu, gdzie leżały ogromne ilości pysznych frytek i poczęstował nas. Ma na imię Bruno, co nie jest zbyt zaskakujące ponieważ restauracja nazywa się “Chez Bruno”. ;)

Bruno opowiedział nam, jak przez długie lata starał się znaleźć najlepszy na świecie przepis na beztłuszczowe smakowite frytki. Co dzień pracował przez wiele godzin w kuchni, aby udoskonalić swój przepis. W końcu, po długiej pracy i wielu nieprzespanych nocach w kuchni udało mu się! Bruno wymyślił przepis na najlepsze i najbardziej chrupiące frytki świata!

Zanim przyjechał na Panfu, Bruno pracował w małym barze. Frytkownica była tam tak wielka, że ledwo mieściła się w kuchni! Co dzień Bruno sprzedawał tysiące frytek przechodniom i pod koniec dnia cała kuchnia tonęła w tłuszczu. Ściany, sufit, blat, lodówka i sam Bruno obciekali tłuszczem z frytek! Oto jego zdjęcie z tamtych lat:

bruno-1024x752

Hihi, tylko frytki na jego głowie nadal pozostały! ;) Ale Bruno miał dość życia w tym całym tłuszczu, dlatego zdecydował, że wymyśli unikalny przepis na frytki, które nie będą tłuste! Bruno zdecydował więc, że otworzy własną restaurację, gdzie będzie sprzedawał swoje pyszne frytki. Powiedział, że Panfu wydawało mu się idealnym miejscem i mieszka tu już ponad rok. To dziwne, że nie mieliśmy jeszcze okazji z nim porozmawiać! Swoją drogą Bruno zamierza zrobić coś wyjątkowego z okazji pierwszych urodzin “Chez Bruno”. Nie chciał nam jednak zdradzić o co chodzi. Powiedział, że to niespodzianka i dowiemy sie o tym niebawem.

Trzymajcie więc łapy na pulsie!

Max i Ella

4Boom w końcu online!

Monday, 3 November 2008

Hej Pandy!

4Boom – pierwsza gra wieloosobowa w Panfu, w końcu online! Nie zwlekajcie – udajcie się czym prędzej do nowego pomieszczenia w laboratorium Profesora Bookworma.

Jesteśmy pewni, że stanie się ona Waszą ulubioną grą na Panfu, my sami nie robimy ostatnio praktycznie nic innego ;) A najfajniejszy w tym wszystkim jest moment, jak następuje eksplozja! Jaka? Przekonajcie się sami!

Ponadto w Panfu otwarto pierwszą restaurację – “Chez Bruno”! Odwiedźcie ją koniecznie w San Franpanfu – możecie w niej wygodnie usiąść przy stole ze swoimi przyjaciółmi.

Do następnego razu!