Posts Tagged ‘robot’

Paul the Kid widzi roboty

Tuesday, 1 November 2011

Huhu, Pandy!

Odwiedziliśmy wczoraj jeszcze Paula the Kid. Był tak roztrzęsiony, że znowu musieliśmy pocieszać go naleśnikami. Gdy się w końcu uspokoił, powiedział nam co się dzieje:

Tam był…robot. Nie! Dwa robooty. :shock: Jeden był biały. Miał niebieskie oczy! One, one…się świeciły. Drugi robot był żółty i…miał kółka. Jak traktor. Traktor, mhm, chciałbym pojeździć traktorem. :) Ten robot…on…sprzątał mój pokój.

Robot sprzątający pokój Paula the Kid? To dopiero dziwne…

Jednak, gdy Paul the Kid nam narysował te roboty, wszystko nagle stało się jasne:

Rozumiecie? Dokładnie, to roboty ze znanego filmu Disney’a, w którym żółty robot ma wyjątkowe zadanie. Wiecie jaki to film?

A ja mam już nawet przypuszczenie, dlaczego Paul the Kid widział we śnie tę dwójkę robotów. Jestem pewna, że Lili ma z tym coś wspólnego. Zamierza jutro przedstawić swoje nowe ciuchy ze specjalną funkcją. A tak jak wszyscy już wiemy, są to postaci z Disney’a. Z pewnością znowu pokazała te zdjęcia Paulowi the Kid.

Ciekawa jestem jaką funkcję będą miały te nowa ubrania…

Trzymajcie łapki na pulsie,
Ella
i Max

PS: W tym tygodniu przeczytamy wszystkie opowiadania z halloweenowego konkursu. To może trochę potrwać. Z tego powodu zwycięzców ogłosimy dopiero w przyszłym tygodniu. Miejcie jeszcze trochę cierpliwości!

Maxalaxa tańczy

Friday, 14 October 2011

Hej, Pandy!

Nie uwierzycie, ale Maxalaxa, który zazwyczaj omija parkiet wielkim łukiem, tańczył wczoraj w statku kosmicznym z własnej, nieprzymuszonej woli! I do tego wyglądało to naprawdę dobrze! Takiego wyczucia rytmu nie spodziewałam się po Maxie. :D

:oops: Nie musisz tak tego przecież rozgłaszać i wyolbrzymiać, w końcu mam opinię na swój temat do stracenia. Poza tym to wcale nie było takie dobrowolne, jak Ty to przedstawiasz. Przeciwnie – nabrałem się na tą cwaną sztuczkę.

Inaczej bym przecież się nigdy nie dowiedziała, jak dobrze potrafisz tańczyć.

Pandy, opowiem Wam jak to dokładnie wyglądało. Wczoraj byliśmy z Maxalaxą ponownie na imprezie. Tak jak dzień wcześniej, cały wieczór spędziłam na tańcach, a Max stał w swoim kostiumie w rogu i liczył gwiazdy.

Nieprawda! Tym razem liczyłem frytki od Bruno. Na początku doliczyłem się 21, a potem robiło ich się coraz mniej. :mrgreen: Ależ one są pyszne!

Ale nie tak pyszne jak Twoje ulubione danie – kebab. W każdym razie, gdy tak patrzyłam na Maxalaxę w kostiumie robota, wpadłam na genialny pomysł, jak zaciągnąć go na parkiet. :idea: Poszłam do niego i powiedziałam: „założę się o kebaba, że nie potrafiłbyś naśladować robota.“ Tego nie trzeba było mówić Maxalaxie dwa razy. Momentalnie rzucił frytki i zaczął się śmiać tak, jakby miał komputerowy głos – har har har. :lol: Następnie zaczął poruszać swoimi ramionami i głową jak robot – powolnymi, niepłynnymi ruchami. Do muzyki pasowało to idealnie! Oczywiście zrobiłam od razu zdjęcie – taki historyczny moment nie zdarza się codziennie.

Taki taniec robota naprawdę jest zabawny! :) Wy też tego powinniście spróbować. teraz jednak cieszę się na swój obiad – kebaba. :)

A ja jeszcze wylosowałam kolejnego Panfu-Eksperta tygodnia.

Zostaje nim: neon3

Gratulacje! A do wszystkich innych: nie przejmujcie się, że nie udało Wam się tym razem wygrać. Za tydzień znów będziecie mieli okazję. ;) A co będziecie dzisiaj jeszcze robić? :)

Trzymajcie łapki na pulsie,
Maxalaxa
i Ellui

Zakodowana wiadomość od Robby’ego

Saturday, 27 August 2011

Dzień doberek, Pandy,

wróciliśmy z Ellą z Japonii. :mrgreen: Tym razem podróż zajęła nam trochę więcej czasu, bo zatrzymaliśmy się po drodze u Pana Lee w Chinach.

Pokazał nam nową sztuczkę Kung Fu, a oprócz tego oczywiście kazał Was pozdrowić. :) Robby oczywiście też. Na zdjęciu przedstawione jest jego pozdrowienie:


Jest to wymyślone przez niego tajemnicze pismo, stworzone z różnych symboli komputerowych i innych alfabetów. Za pomocą tego kodu pisze on swoje pamiętniki:

A= ♣ , B=♥, C=→, D=Φ, E= ∑, F= ◊ , G= Ω , H=∞, I=§ , J=þ , K=♦ , L=¥ , M=ξ , N=↑ , O=Θ , P=Δ , Q=¤ , R=µ , S=≈ , T=√ , U=Ξ , V=ψ , W=‡ , X=π , Y=¢ , Z=↔

No i jak? Potraficie odczytać wiadomość od Robby’ego?

Robby wraz ze swoją rodziną był naprawdę świetnym gospodarzem! Teraz jednak jestem już szczęśliwa, że wróciłam na Panfu, że mogę się wyspać we własnym łóżku, że mogę zobaczyć znów wszystkich przyjaciół z Panfu, oraz że znowu mogę pisać na blogu! O odpoczynku jednak nie ma mowy. Już pierwszego dnia po naszym powrocie dostaliśmy znowu zlecenie.

Jak widać, wszyscy już wiedzą, że jesteśmy superdetektywami. :cool:

Max, nie musisz się tak wygłupiać, w końcu nie jesteśmy pierwszymi, których Kamaria poprosiła o zbadanie zamkowego foyer. Już wczoraj poprosiła o to wszystkie Pandy.

[ :oops: :oops: :oops: ]

Pisaliście wczoraj, że słyszeliście we Foyer okropny dźwięk. My z Maxem dziś tam jeszcze zajrzymy i szczegółowo wszystko obejrzymy. Kto wie, może jeszcze znajdziemy jakiś ślad. ;)

Trzymajcie łapki na pulsie,
Ella
i Max

Ella ma wyrzuty sumienia

Friday, 5 August 2011

Dzień dobry, Pandy,

naprawdę nie czuję się dziś zbyt dobrze. :( Przez całą noc nie zmrużyłam oka, gdyż tak bardzo męczą mnie moje wyrzuty sumienia… Wiecie, byłam z Maxem wczoraj u prof. Bookworma. Dał on nam plakietkę, która mnie bardzo ucieszyła – z Robbym!

Pamiętacie jeszcze naszego małego roboto-przyjaciela? Był to pierwszy robot profesora i towarzyszył nam wcześniej każdego dnia i każdej nocy, podczas których siedząc w lewej części ekranu, dawał nowicjuszom wszelakie porady i informacje. W pewnym momencie zniknął po prostu z powierzchni ekranu. Prof. Bookworm poinformował nawet, że Robby płacze. W tym właśnie szlochu, Robby opowiedział mi, że będąc na Panfu jedynym robotem, często czuje się samotny. Tak bardzo marzy mu się cała rodzina robotów. Wtedy przypomniało się profesorowi, że podczas gdy budował Robby’ego, stworzył również jego żeński odpowiednik, który dał potem w prezencie małżeństwu z Japonii. Robby oszalał z radości, gdy usłyszał, że ma siostrę! Natychmiast spakował swoją metalową walizkę i poleciał do Japonii. Od razu pierwszego dnia wysłał mi zdjęcie ze swoją siostrą:


Od tego momentu minął już prawie rok, w ciągu którego ani razu się do niego nie odezwałam! :( Pewnie myśli, że już dawno go zapomnieliśmy. Co jest ze mnie w ogóle za przyjaciółka?! Napiszę mu od razu wiadomość e-mail… Miejmy nadzieję, że nie jest na mnie zły… :???:

Zbierajcie pilnie plakietki i trzymajcie łapki na pulsie,
Wasza smutna Ella.

Robomax miał zwarcie

Sunday, 10 July 2011

Dz-ień Do-Bry, P-a-A-ndy,

cz-yy *skrzyp* ws-zyst-Ko U-u w-As w po-RZ-ąD-kUu?

Z pewnością się dziwicie dlaczego Max tak dziwnie mówi. To dlatego, że jego usta są z metalu! Nie tylko to! W dodatku jest robopandą, a więc w połowie Pandą, a w połowie robotem. :???: Wczoraj, w jaskini Bookworma, coś mocno poszło nie tak… Z pewnością zauważyliście, że za każdym razem, gdy w pomieszczeniu znalazło się ponad 20 osób, wszyscy zamieniali się automatycznie w robota! To było prześmieszne! Pojawił się jednak pewien problem – wychodząc z laboratorium, w robocie Maxa doszło do zwarcia. Przez to mógł się tylko w połowie zamienić z powrotem w Pandę! Druga część nadal jest z metalu. Powoli Robomax zaczyna nawet rdzewieć! :???:

P-rY-szN-ic n-ie B-Ył chYb-A d-oBr-ym PO-mys-ŁeM… *pisk*

Jak możemy pomóc Maxowi? Jak go zamienić z powrotem w normalną Pandę? Muszę zaraz zapytać prof. Bookworma.

Choć z drugiej strony… Robomax jest całkiem fajny. :D Ma parę talentów, które dopiero teraz wyszły na jaw. Może na przykład grać na skrzypcach niczym prawdziwy muzyk! Za pomocą swojej anteny może usłyszeć co mówią wszystkie Pandy na Panfu! Poza tym Robomax jest geniuszem matematycznym! Sami spójrzcie: Robomax, ile wynosi iloczyn 2564 i 234?

599976. :mrgreen:

Dobrze! Mój kalkulator mówi mi to samo. Nieźle, prawda?

Co do dzisiejszej niespodzianki – będzie miała miejsce w klasie naszej Szkoły Podwodnej. Hehe, geniusz Robomax będzie mógł zarobić tam parę punktów. :mrgreen:

Trzymajcie łapki na pulsie,
Ella i
RO-b-O-Ma-a-X

P-Ss. Po-Mo-C-y-y! J-utr-oO sS-ą uR-o-DzI-nyY eE-L-L-iI.  C-oO- Mó-g-ł-Ł-ByMM J-ee-Jj DA-ć wWw Pr-Ee-zE-n-Ci-E? M-Oo-żeE a-An-Tte-En-ę?