Max, pies tańczący breakdance
Saturday, 29 May 2010Witajcie Pandy,
Nooo, i jak podobała wam się piosenka Stelli? Ach tak, miałam jeszcze opowiedzieć, jak Stella zwalczyła tremę i odzyskała głos. Haha, to było takie zabawne, że nawet teraz nie mogę powstrzymać się od śmiechu
Przepraszam Cię, Max! Aaaa wiec pomyślałam, że skoro Stella tak bardzo boi się skompromitować, to może ten strach ją opuści, kiedy ktoś inny przed nią skompromituje się jeszcze bardziej!
I wtedy od razu przyszła mi do głowy pewna myśl: Max!! No oczywiście, bo w końcu kto nadaje się lepiej do takich sytuacji niż on? Ha ha, szybciutko pożyczyłam od Lilli kostium psa i puściłam HipHop z głośników. Max na początku się zjeżył, ale w końcu poszedł na scenę i tańczył Breakdance, jako pies :D

Wszystkie Pandy śmiały się wniebogłosy, ale plus był tego taki, że Stella też zaczęła się śmiać i odzyskała w ten sposób głos. Zaraz wybiegła na scenę i mnie wybawiła…
W końcu jej występ był tak dobry, że pewien dyrektor z Ptasiej Szkoły Śpiewu z Afryki Południowej rozpoznał w niej talent! Chce ją tam zabrać i zrobić z niej znaną ptasią gwiazdę! Czyż to nie wspaniałe?
Ale…ale co ona będzie robiła w jakiejś Ptasiej Szkole Śpiewu w Afryce Południowej? Przecież jej rodzina i fani są tutaj, na Panfu!!
To na pewno będzie dla Ciebie trudne, bo tak się nią opiekowałeś, jak prawdziwy, kochający tata. Ale ostatecznie ona sama musi zdecydować, co jest dla niej najlepsze… Zresztą przechodziłam dzisiaj koło Kamarii. Wiesz, była przynajmniej tak zdenerwowana, jak Stella. A to dlatego, że widziała podobno dzisiaj w swojej magicznej kuli jakiegoś czarownika, którego zna ze swojego dzieciństwa. Od dawna już nie mieli ze sobą kontaktu, bo on zaczął w pewnym momencie interesować się czarną magią. Teraz Kamaria obawia się, że przybędzie na Panfu
Miejmy nadzieję, że nie!!!
Do usłyszenia!
Ella i Max



