Posts Tagged ‘szpital’

Soque jest w szpitalu

Wednesday, 16 February 2011

Hej, Pandy <głęboki wdech>,

Muszę opowiedzieć Wam coś strasznego i bardzo smutnego. Znalazłam wczoraj Carla i jego Soque. Czują się okropnie! Wyprawa Carla do Bitterlandii stała się koszmarem! W poniedziałek doszli do granicy, później, gdy znaleźli już drogę do zamku, Soque się skaleczył – wchodząc w rozbite szkło. :shock: Biedaczek zaczął krwawić i głośno skomleć. AHUUUUUU. To z kolei zwróciło uwagę strażników Evrona, którzy ruszyli w stronę Carla i Soque ze swoimi elektrycznymi paralizatorami. Przestraszyli się, zaczęli obłędnie szukać jakiejś kryjówki, w końcu znaleźli krzaki, w których się schowali – w ostatniej chwili!!!! Hufff…


Przeraźliwe Pandy nie zapomniały jednak o odgłosach, które wcześniej słyszały i stały całą noc na warcie – akurat tuż obok Carla! Soque nie pozostało nic innego niż nie wydawać żadnego dźwięku (co nie było łatwe przy takim bólu) i przeczekać. Wczorajszego ranka strażnicy w końcu wrócili do zamku, a Carl mógł, ze swoim kontuzjowanym Soque na ramionach, w końcu uciec z powrotem na Panfu.

Znalazłam ich wczoraj wieczorem, wykończonych, obok basenu. Z Carlem jest już wszystko w porządku, ale Soque… Jego skaleczona łapka jest strasznie spuchnięta. :???: Potrzebuje teraz bardzo dużo dobroci, miłości od wszystkich Pand! Błagam was: pomóżcie temu małemu, słodkiemu Soque i odwiedźcie go parę razy. Leży i czeka na was w szpitalu u dr Feelgood. Wyzdrowieje tylko z Waszą pomocą!

Trzymajcie łapki na pulsie,

Wasza smutna Ella


Ostry dyżur na Plaży Panfu

Tuesday, 2 March 2010

Dzień dobry Pandy!

Wstaliśmy dziś specjalnie wcześnie, żeby przyjść do Centrali i opowiedzieć Wam o nowościach Panfu z samego rana! Nie ma to jak czytać wiadomości, przy porannej herbacie z bambusa i płatkach z mlekiem, prawda? ;) Jednak nie udało nam się dotrzeć do Centrali tak wcześnie, ponieważ po drodze mieliśmy mały wypadek. Znaczy nie my, ale Yoyo, który leżał na plaży i nie mógł się ruszyć! Przechodziliśmy z Maxem plażą i nagle usłyszeliśmy coś, co przypominało jęki… Najpierw pomyśleliśmy, że to może Woobysie mają znów zły humor i popłakują gdzieś w krzakach, ale potem spojrzeliśmy w stronę pomostu i ujrzeliśmy biednego Yoyo, który trzymał się za łapę. Podeszliśmy więc do niego, żeby zapytać się co się stało i czy możemy mu jakoś pomóc. Yoyo wytłumaczył nam, że trenował na plaży nowe ruchy do swojego tańca – Breakdance’a- i zwichnął sobie kostkę! Musiało go naprawdę boleć, bo nie mógł w ogóle stanąć na łapy. :(

Nie wiem jak to się stało! Yoyo jest przecież świetnym tancerzem. Na ostatniej imprezie pokazywał mi jak robi Spiny, Drille, Swipesy i Freezy… :cool:

O czym ty mówisz, Max? Nic nie rozumiem… Tak czy inaczej, Yoyo to świetny tancerz i wszystkie Pandy o tym wiedzą, jednak dzisiaj chyba trochę przesadził… Chciał zaimponować Lili pokazując jej nowe ruchy taneczne i skończył ze zwichniętą łapą! Oglądał wczoraj występ jej ulubionego zespołu “Hippos Hippopop” i chciał wykonać bardzo efektowne, ale  niebezpieczne “Diabelskie Salto”! Tylko, że zamiast wylądować na rękach, Yoyo się poślizgnął i zwichnął tylną łapę!

Ale to musiało boleć! Kiedyś też zwichnąłem łapę na nartach i nie chciałbym przeżyć tego jeszcze raz… Pobiegliśmy szybko do Lennyego, żeby pożyczyć od niego drewniane kule (Lenny często sobie coś skręca pływając na desce surfingowej). Szpital na Panfu otwiera się dopiero jutro i nie wiemy jak pomóc inaczej biednemu Yoyo…

Poszliśmy na wszelki wypadek sprawdzić, czy w zamkniętym szpitalu nie ma jakiegoś lekarza, albo co najmniej bandaży. Drzwi były oczywiście zamknięte, ale nie nazywalibyśmy się super-reporterami, gdybyśmy nie umieli sobie z tym poradzić. Oto ekskluzywne zdjęcia nowego Szpitala na Panfu, drogie Pandy :D :

…I jak Wam się podoba? Tylko nie zachorujcie wszyscy naraz!  ;)

Do zobaczenia!
Ella i Max