Ella – pirat w piżamie
Friday, 22 April 2011Hej, Pandy,
powietrza, potrzebuję powietrza! A najlepiej do tego jeszcze świeży shake bambusowy, by moje krążenie się nie załamało.
Co się stało, że jesteś taka padnięta?
Już nie udawaj takiego niewiniątka. Przez Twój żart biegłam właśnie przez całe Panfu. To było gorsze niż wspinaczka, bieg na 1km i sztafeta razem wzięte!
Hihi, chciałem pomóc poprawić Twoją kondycję.
Dziękuję, ale poradzę sobie sama. Do tego nie potrzebuję prywatnego trenera. Wiecie, co się dziś rnao wydarzyło? Wstałam wcześniej, by poszukać zaginionych kurczaków. Założyłam kurtkę i w półśnie jeszcze, wyszłam z mojej chatki. Miałam jednak wielkie szczęście, gdyż pisklę akurat przed nią stało.
“Juhuuu, jednak nie będę musiała szukać po całym Panfu”, pomyślałam, wyciągnęłam ciasteczko owsiane z kieszeni i dałam je pisklęciu. Nagle wydało z siebie głośne „PIP PIP PIP“ i uciekło na swoich małych nóżkach.
Biegałam za nim przez całe Panfu! I to ciągłe PIP PIP PIP… Najpierw pod zamek, potem na boisko. PIP PIP PIP. Stamtąd w stronę basenu, PIP PIP PIP, przez dżunglę na plażę i znów z powrotem do zamku. PIP PIP PIP. Potem dalej w…
Chyba wiem, dlaczego przed Tobą uciekało. Ella miała po spaniu taką czuprynę na głowię, że hoho, a do tego miała jeszcze jedno oko zasłonięte maską do spania – kurczaczek pewnie myślał, że jesteś piratem i zamierzasz go porwać.
Upps, chyba zapomniałam zdjąć tą maskę.
Mhm, gdzie to ja skończyłam? Kompletnie się pogubiłam. Wypiję trochę shake’a, odpocznę i opowiem Wam jutro, cokolwiek chciałam Wam powiedzieć.Trzymajcie łapki na pulsie,
Ella i Max
P S: Pisklę dlatego wydawało się wczoraj takie duże przez lunetę Elli, że stało tuż obok niej, na skrzyni w porcie. Nie był to więc żaden gigant. ![]()













