Posts Tagged ‘William Pandabeard’

W poszukiwaniu niebieskiej papugi – 2

Friday, 19 June 2009

Drogie Pandy,

Pisaliśmy wczoraj o niefortunnym zdarzeniu, który miał miejsce w Barze Piratów: Max rzucił niechcący wazonem w klatkę papugi, która odleciała w siną dal.

Dokładnie. A teraz Pandabeard grozi nam, że nigdy już nie będziemy mieli wstępu do Baru Piratów, jeśli nie odnajdziemy szybko jego ukochanego ptaka!

To ostatnia rzecz jaką byśmy chcieli! Szukaliśmy więc niebieskiej papugi po całej wyspie. Na początku nie wiedzieliśmy od czego zacząć. Gdzie taka papuga mogłaby się schować? Do tego ptaki latają, a Pandy… raczej nie. Max wpadł jednak na dobry pomysł, aby pójść na wulkan i zajrzeć do teleskopu. I tak właśnie zrobiliśmy…

To był strzał w dziesiątkę! Jednak mam czasem dobre pomysły ;) Spojrzeliśmy w teleskop i ujrzeliśmy papugę po paru minutach! Nie było to takie trudne, ponieważ jej niebieskie pióra lśniły jak diamenty w świetle księżyca. Papuga spokojnie siedziała na jednej z gałęzi drzewa w tajemniczym lesie…

Pobiegliśmy tam najszybciej jak było to możliwe! Jednak papugi już nie było na drzewie, gdy dotarliśmy do lasu… Co za pech! Jedyny ślad, jaki po niej pozostał to błękitne pióro leżące na ziemi pod drzewem.

Pomyślałem, że może została pożarta przez wielkiego pająka…

Albo wąż połknął ją w całości?

Ella zaczęła płakać.

To prawda. Zrobiło mi się żal biednego ptaka…

Mi było strasznie smutno jak pomyślałem, że już nigdy nie wejdę do Baru Piratów. Czułem się okropnie.

No tak, Max. Myślisz tylko o sobie… Nagle jakiś dziwny piskliwy głos wyrwał nas z naszych ponurych myśli: “Elllllllaaaaaaaaa, Maaaaaax!”

Skąd mogły dochodzić te krzyki ?!To musiała być papuga!

A wy, jak myślicie ? ! Opowiemy Wam resztę historii już niebawem!

Trzymajcie łapy na pulsie!

Max i Ella

W poszukiwaniu niebieskiej papugi

Thursday, 18 June 2009

Drogie Pandy,

Max wpakował się w niezłe tarapaty wczoraj.

Hej, to mogło zdarzyć się każdemu!

Masz rację, Max. Ale zdarzyło się właśnie tobie ;) Pozwólcie, że zacznę od początku. Jak już wiecie, spędziliśmy wczoraj z Maxem dzień w nowo otwartym Barze Piratów w porcie. Pewnie paru z was także tam wczoraj zawitało. Czy zauważyliście może papugę w rogu Baru? Tę z połyskującymi niebieskimi piórami.  Piękny ptak! Zapytałam Pandabearda skąd ma tę niebieską papugę i co to za okaz. Powiedział mi, że to bardzo rzadki ptak, ze względu na jego unikalne upierzenie. Ponoć jego pióra są warte tyle co diamenty!

Papuga przyleciała podobno kiedyś na pokład byłego pirata i po prostu się tam zadomowiła. Zrobiła gniazdo na maszcie i stała się częścią załogi statku piratów! Jednak nie każdy miał wobec niej takie same zamiary! “Gdy moi wygłodniali ludzie zobaczyli ptaka na pokładzie, chcieli od razu wyrwać mu wszystkie pióra i je drogo sprzedać, zaś papugę zjeść na kolację!” rzekł Pandabeard. “Ale na szczęście byłem pierwszy i udało mi się uratować ptaka przed jego strasznym losem!”. Od tej pory niebieska papuga jest oczkiem w głowie Pandabearda i chroni jej jak własnego dziecka.

Wczoraj w barze było wiele zamieszania. Tłum Pand i odgłos tłuczonego szkła o ściany. Wszyscy bawili się do upadłego! W pewnej chwili jeden nieszczęsny wazon poleciał w stronę klatki papugi…

Tak. To ja byłem tym nieszczęśnikiem, który rzucił wazon…

Klatka upadła na ziemię z hukiem. Drzwiczki się otworzyły i niebieska papuga wyleciała! Możecie sobie wyobrazić reakcję Pandabearda. Był przerażony i wściekły. Krzyknął w naszą stronę: ” Jeśli nie odnajdziecie natychmiast mojej papugi to zabronię wam wstępu do Baru Piratów do końca życia! Tak, tak. Dobrze słyszeliście. Już nigdy wasze łapy tu nie postaną! ”

To ostatnia rzecz jaką byśmy chcieli z Ellą. Poszukujemy teraz  cennej niebieskiej papugi po całym Panfu. Jak ją znaleźć? Pandy przecież nie umieją latać! Może wy nam umiecie pomóc?

Opowiemy wam jutro czy nasze poszukiwania okazały się owocne i czy będziemy jeszcze mogli wejść  kiedykolwiek do Baru Piratów.

Trzymajcie łapy na pulsie!

Max & Ella

Pandabeard i Wielki Krokodyl!

Sunday, 14 June 2009

Drogie Pandy,

Ponieważ Max nie chciał nam opowiedzieć historii do końca, sama udałam się do portu i poprosiłam Williama Pandabearda, aby mi powiedział o tym niezwykłym spotkaniu z Wielkim Krokodylem. Max skończył historię na tym, jak pan leżał spokojnie na plecach w wodzie i marzył o kolejnych podróżach… Co sie wydarzyło potem, panie Pandabeard?

Och, co to była za historia! Zaraz ci wszystko opowiem, droga Ello… Leżałem sobie tak beztrosko w wodzie i patrzyłem rozmarzony na błękitne niebo. Ptaki śpiewały, słońce rozgrzewało moje futro i kojący szum wody sprawiał, ze powoli zacząłem przysypiać… Nagle jakieś nieokreślone stworzenie wynurzyło się znikąd i złapało mnie za mój strój kąpielowy! W mgnieniu oka znalazłem się pod wodą! Nie wiedziałem co się dzieję i co to może być za stworzenie! Wszystko działo się tak szybko. Starałem się uciec, kopałem, wyrywałem się ze szponów tej bestii ale nic! Za żadne skarby TO nie chciało mnie wypuścić! Gdy już poczułem, że zaraz zabraknie mi tchu, ujrzałem w wodzie sznur. Jeden z moich ludzi musiał zauważyć co się dzieje i wrzucił sznur do wody aby mi pomóc! Starałem się ze wszystkich sił chwycić za niego. Płynąłem ile sił w łapach ale to nie była łatwa sprawa! Tajemnicze stworzenie, trzymało się moich majtek z całej siły i za nic nie chciało mnie puścić wolno! Nie wiedziałem czy to zwierze czy jakiś potwór, jednak jedno było pewne: TO ważyło bardzo dużo i z trudem mogłem dotrzeć do rzuconego do mnie sznura! Jednak cudem udało mi się za niego złapać. Moja załoga wciągnęła mnie na statek. W połowie drogi poczułem, że ciężar, który za sobą  dźwigałem nieco się zmniejsza… Spojrzałem w dół i ujrzałem wielką paszczę krokodyla tuż pode mną! Jednak jedno mnie zdziwiło. Jakkolwiek ta ogromna paszcza była przerażająca to … nie miała zębów! Spojrzałem więc jeszcze raz i zauważyłem , że szczęka krokodyla została na moim kostiumie kąpielowym! Wyobrażasz to sobie? Wielka szczęka krokodyla wisiała na moich majtkach! A krokodyl został bez zębów… Zajęło nam sporo czasu zanim udało się zdjąć szczękę z mojego kostiumu! Ten Krokodyl umiał się wgryźć! Zapamiętałem tę historię jako jedną z najśmieszniejszych, która mi się przydarzyła w życiu.

Teraz szczęka tego nieszczęsnego krokodyla wisi u mnie w barze. Moim zdaniem, świetnie tam pasuje, prawda?

Rzeczywiście, pasuje idealnie do Baru Piratów! Teraz gdy znam tę niesamowitą historię to podoba mi się jeszcze bardziej. To cud, że nic się panu nie stało, panie Pandabeard.

To zależy jak na to spojrzeć. Mój ulubiony strój kąpielowe został doszczętnie zniszczony…

Ha, ha! Mogłoby być o wile gorzej panie Pandabeard! Bardzo dziękuję za tę wspaniałą opowieść.

Cała przyjemność po mojej stronie! Mam jeszcze wiele takich historii do opowiedzenia, Ello. W końcu życie pirata jest pełne przygód!

Jestem tego pewna!

Do zobaczenia Pandy!Mam nadzieję, że ta opowieść także Wam się podobała.

Wasza Ella.

Reportaż w Barze Piratów

Sunday, 14 June 2009

Witajcie ponownie Panda-Piraci!

Byliśmy dziś w nowym barze Williama Pandabearda i muszę przyznać, że to miejsce jest fantastyczne! Prawda, Ella?

Oj tak! Naprawdę niesamowity bar! Być może nie jest to najbardziej przytulne miejsce pod słońcem ale na pewno nie można powiedzieć, że brak tam charakteru! Jednak ta czaszka wisząca na ścianie i wielka szczęka na suficie przyprawiały mnie o dreszcze…

Ale Ella, to tak właśnie powinien wyglądać Bar Piratów! Chyba nie myślisz, że piraci chcieliby spędzać czas wśród kwiatków i pluszowych kanap? ;) Mnie się te dekoracje bardzo podobały! Co do tej wiszącej szczęki to zapytałem Pandabearda o jej pochodzenie. Stary Pirat opowiedział mi jedną ze swych licznych przygód: spotkanie z Wielkim Krokodylem! Podczas jednej z jego dalekich podróży po świecie, Pandabeard trafił na niebezpieczne wody rzeki Pandazon. Rzeka ta była groźna i nieprzewidywalna, jednak nieustraszony Pandabeard zacumował swój statek i uznał,  że się tam wykąpie. Założył swój najlepszy strój kąpielowy, stanął na dziobie statku i skoczył do chłodnej wody rzeki Pandazon. Gdy zmęczył się już pływaniem, po prostu położył się na plecach i rozmarzył się myśląc o kolejnych dalekich wyprawach…

I co dalej? Co ma z tym wspólnego jakiś krokodyl?

Ech! To śmieszna historia. Nie wiem czy Pandabeard chciałby, żebym ci ją opowiedział… Może sama go zapytasz następnym razem?

Jesteś nieznośny, Max! No dobrze, jak chcesz. Poproszę później Williama Pandabearda aby opowiedział mi tę historię w całości!

Dobrze, Ella. Ale uważaj! Pandabeard może się zdenerwować!

Trzymajcie łapy na pulsie, Panda Piraci!

Max & Ella


Wywiad z Williamem Pandabeard!

Sunday, 14 June 2009

Witajcie Pandy!

Już dowiedzieliśmy się z Ellą skąd pochodziły te dziwne hałasy w porcie Panfu: William Pandabeard otwiera tam Bar Piratów! Ponoć to nowe miejsce otworzy swoje drzwi już w przyszłym tygodniu! Nie wiem do końca co mam myśleć o Williamie Pandabeard… W końcu to pirat, który kiedyś ukradł skarb i przyczynił się do zniszczenia przyjaźni Freddy’ego Ośmiornicy i syna Kamarii. To okrutny pirat, złodziej i kłamca!

Masz oczywiście rację, Max. Ale zastanówmy się, byc może należy mu dać drugą szansę. Kto wie, może Pandabeard się zmienił i chciałby prowadzić w miarę normalne życie. Każdy może się zmienić. Ale zamiast się zastanawiać, lepiej jest zapytać u źródła! Aby dowiedzieć się nieco więcej o Williamie Pandabeard oraz jego Barze Piratów, poprosiliśmy go o udzielenie nam małego wywiadu!

Witamy Panie Pandabeard. Czy mógłby nam pan wyjaśnić dlaczego ukradł pan tamten skarb?

Witam Was, młode Pandy! A więc chcecie wiedzieć dlaczego ukradłem tamten skarb? Odpowiedź jest prosta: jestem piratem, i taki właśnie jest mój zawód!

Słucham? Chce nam pan powiedzieć, że pirat może bezkarnie okradać ludzi??? To nie jest zawód, tylko złodziejstwo…

No dobrze, masz może trochę racji, młodzieńcze… Wpadłem w szpony hazardu… Moja załoga spędzała całe dnie grając w karty i ja też w końcu zacząłem z nimi grać. Po pewnym czasie straciłem całe moje złoto w grze! Nie chciałem jednak dawać za wygraną, więc pożyczyłem złoto od moich ludzi z załogi aby kontynuować grę w karty. I to mnie zgubiło! Musiałem spłacić swoje długi i to szybko. Grozili, że mnie wyrzucą ze statku jeżeli nie dostaną z powrotem złota. Nie miałem więc wyboru i musiałem ukraść ten skarb.

To nie jest powód, aby okradać innych!

Wiem, wiem… Jest mi bardzo przykro z tego powodu. Naprawdę. Jestem gotów aby odkupić swoje winy i zacząć wszystko od nowa. Za wszelką cenę!

Jak wpadł pan na pomysł, aby otworzyć Bar Piratów na Panfu? Nie chce już pan być piratem?

To nieco wstydliwa dla mnie historia. Przez lata pływałem na wszystkich morzach i oceanach, wiele podróżowałem… aż pewnego dnia się rozchorowałem! Ja, wielki wilk morski i słynny pirat, dostałem choroby morskiej! Starość, nie radość… Nie jestem już w stanie pływać na statku i muszę stać się teraz szczurem lądowym! Los Pandy bywa przewrotny. Zmuszony do pozostania na lądzie, pomyślałem, że otworzę bar dla piratów z całego świata. Tego jeszcze nie było na Panfu!

Czym będzie się wyróżniał Bar Piratów? Co będzie można tam robić?

Nie mogę jeszcze wyjawić tych szczegółów. To tajemnica. Jak przyjdziecie to sami się przekonacie! Ale mogę was zaprosić na małe zwiedzanie mojego lokalu. Może nawet pozwolę wam zrobić jakieś zdjęcie dla Waszych czytelników. Muszę się dobrze zastanowić czy to dobry pomysł i dam wam znać. Jedno mogę powiedzieć wszystkim Pandom: w moim barze będziecie mogli dać upust waszym emocjom i czasem usłyszycie ode mnie jakąś ciekawą historię o piratach…

Skąd możemy mieć pewność, że nie okradnie nas pan i nie zniknie tak jak kiedyś?

To już przeszłość i jestem inną Pandą teraz. Słowo Pirata!

Bardzo dziękujemy za ten wywiad Panie Pandabeard! Juz nie możemy się doczekać, aby zwiedzić pana lokal i opowiedzieć o nim innym Pandom. Do zobaczenia wkrótce !

Max & Ella